Nie wiem.
Rytuał sati skądś wziął i musi pełnić jakąś społeczną funkcję. Choć nie umiem jeszcze wyjaśnić jaką. Pracuję zresztą nad tym od kilku lat i wierzę, że możliwe jest znalezienie sensownego wyjaśnienia. Każdy człowiek jest racjonalny, racjonalne są także zwyczaje, które na przestrzeni dziejów tworzymy. Uwielbiam czytać literaturę spoza ekonomii, zwłaszcza historyczną, i raz po raz napotykam na rzeczy, które w pierwszym odruchu bylibyśmy skłonni uznać za czystą głupotę i nonsens, ale zawsze w końcu udaje się znaleźć dla nich wyjaśnienie. Nawet przesądy są racjonalne. Moja książka to taki stress test ludzkiej racjonalności, który ma to udowodnić.
Skądże! Gdy mówię o racjonalności, nie mówię o moralności. Racjonalność polega na tym, że jako ludzie wyznaczamy sobie cele, które staramy się realizować najskuteczniej, jak umiemy. Same cele i metody mogą być jednak moralnie złe. Dla sati jeszcze nie mam wyjaśnienia, ale co powie pan o praktyce wystawiania na aukcje żon w Anglii epoki rewolucji przemysłowej jako metodzie przeprowadzania rozwodów? Albo o procesach wytaczanych owadom w średniowiecznych Włoszech jako sposobie na zwiększenie wpływów podatkowych Kościoła? Albo o torturach, jakie stosowano w czasie średniowiecznych procesów kryminalnych, a które polegały na zanurzaniu ręki podejrzanego we wrzącej wodzie?
Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.
