"Kommiersant": Rosja ostrożna wobec kontaktów Kazachstanu i USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 stycznia 2018, 10:08
Rosja z ostrożnością podchodzi do aktywności Kazachstanu na kierunku amerykańskim - ocenia w środę dziennik "Kommiersant", komentując wizytę prezydenta Nursułtana Nazarbajewa w USA. Zdaniem ekspertów w polityce Astany zachowana zostanie równowaga między Moskwą i Waszyngtonem.

"Choć Nursułtan Nazarbajew w ciągu swojej długiej kariery politycznej był w USA aż siedem razy, to obecnej wizycie nadaje się w Astanie duże znaczenie" - podkreśla "Kommiersant". Jak przypomina gazeta, rzecznik MSZ Tałgat Żumagułow powiedział, iż Astana liczy na osiągnięcie nowego poziomu relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Rosyjski dziennik podkreśla, że trzydniowa wizyta Nazarbajewa ma cele gospodarcze i polityczne; zauważa m.in., że Rosja i Kazachstan konkurują ze sobą w sferze eksportu żelazostopów do USA. Źródło gazety w tej branży wyraziło przekonanie, że prezydent Kazachstanu będzie zabiegał o zwiększenie dostaw tytanu do Stanów Zjednoczonych.

Wymiar polityczny wizyty związany jest z formatem C5+1, czyli kontaktami szefów MSZ pięciu centralnoazjatyckich państw (Kazachstanu, Uzbekistanu, Kirgistanu, Tadżykistanu i Turkmenistanu) z sekretarzem stanu USA. Format ten - jak przypomina "Kommiersant" - pojawił się w roku 2015, strona amerykańska uznała go za udany i obecny sekretarz stanu Rex Tillerson zamierza przeprowadzić kolejną rundę rozmów w jednym z krajów regionu.

"Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow ostrzegł 15 stycznia przed ewentualnymi +chęciami USA, by nieco nadużywać tego formatu+" - podkreśla dziennik.

Zajmujący się Azją Centralną rosyjski ekspert Arkadij Dubnow ocenił jednak, że "mówienie o poważnym sukcesie USA byłoby przedwczesne". Zdaniem Dubnowa format C5+1 stwarza raczej ograniczenia dla Uzbekistanu i Turkmenistanu w polityce obu krajów wobec Afganistanu, z którym dotąd prowadziły one dialog dwustronny. Jednocześnie, zdaniem eksperta, USA mogą rzeczywiście oczekiwać od Kazachstanu inicjatyw, które byłyby zgodne z interesami amerykańskimi w Eurazji.

Szef kazachskiej Rady Stosunków Międzynarodowych, politolog Erłan Karin wyraził przekonanie, że w polityce Astany zachowana zostanie równowaga między Moskwą i Waszyngtonem. "Kazachstan nigdy nie starał się rozgrywać konfrontacji pomiędzy Rosją i USA, lecz dążył do współpracy z obydwoma" krajami - powiedział "Kommiersantowi" ten ekspert.

Nazarbajew spotkał się we wtorek w Białym Domu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Podczas spotkania poinformował, że Kazachstan zawrze kontrakty z amerykańskimi firmami warte 7,5 mld dolarów.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj