Gruzja zrezygnowała z rosyjskiego gazu. Całe zapotrzebowanie pokryje Azerbejdżan

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 lutego 2018, 14:21
Kraje Kaukazu. Azerbejdżan, Armenia, Gruzja
Kraje Kaukazu. Azerbejdżan, Armenia, Gruzja/ShutterStock
W 2018 r. całe zapotrzebowanie Gruzji na gaz zaspokoją dostawy z Azerbejdżanu, więc Tbilisi nie będzie potrzebować gazu z Rosji - poinformował wiceminister gospodarki Gruzji Giorgi Czikowani.

"Otrzymujemy gaz od Azerbejdżanu z dwóch źródeł - od konsorcjumi od państwowej spółki Sokar. W zawartych umowach przewidziano, że kiedy to konieczne, mamy prawo do kupna gazu od innych krajów, w tym od Rosji, w szczególności kiedy chodzi o maksymalny poziom zużycia gazu i w przypadkach awarii. Ale teraz nie ma takiej konieczności" - oświadczył Czikowani.

Jak podaje przedstawicielstwo kompanii naftowej Sokar w Gruzji, w 2018 roku wielkość dostaw gazu z Azerbejdżanu do Gruzji zostanie zwiększona do 2,679 mld metrów sześciennych (99,65 proc. krajowego zapotrzebowania). Pozostałe niecałe 0,5 proc. zapotrzebowania pokryje miejscowy gaz.

W 2017 r. wielkość dostaw z wynosiła 2,2 mld m sześciennych, a rok wcześniej - 1,32 mld m sześciennych.

Do 2017 r. otrzymywała 10 proc. rosyjskiego gazu dostarczanego do Armenii w charakterze opłaty za tranzyt. Zgodnie z umową podpisaną w 2017 r. w pierwszym roku za tranzyt płacono surowcem, ale od 2018 r. opłata za tranzyt powinna być w pełni realizowana przez Rosję środkami finansowymi.

W wyniku zawarcia tej transakcji gruzińskie władze znalazły się w ogniu krytyki nie tylko ze strony opozycji, prezydenta, ale też sektora pozarządowego, których zdaniem nowe warunki, "narzucone" przez rosyjską stronę, szkodzą interesom

Zdaniem gruzińskiej opozycji władze zrezygnowały w 2018 r. z rosyjskiego gazu, ponieważ środki otrzymane za tranzyt rosyjskiego gazu nie wystarczyłyby na kupno surowca.

>>> Czytaj też: MSZ odpowiada Departamentowi Stanu USA: Nowela ustawy o IPN nie ogranicza wolności słowa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj