W piątek Czaputowicz spotka się z MSZ Estonii w Warszawie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 lutego 2018, 18:43
Morze Bałtyckie
Morze Bałtyckie/ShutterStock
W piątek w Warszawie odbędą się polsko-estońskie konsultacje z udziałem szefów MSZ Jacka Czaputowicza i Svena Miksera; wśród tematów rozmów znajdą się współpraca dwustronna, kwestie bezpieczeństwa oraz współpraca na forum UE - poinformowało PAP biuro prasowe resortu dyplomacji.

Według zapowiedzi MSZ ministrowie mają też omówić perspektywy w kontekście niestałego członkostwa Polski w . Po spotkaniu zaplanowana jest wspólna konferencja prasowa szefów dyplomacji.

i Polska są w gronie dziewięciu państw wschodniej flanki NATO tworzących tzw. . Pod koniec ub. miesiąca szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zapowiedział, że w czerwcu br. planowane jest spotkanie prezydentów tego formatu, które będzie częścią międzynarodowych obchodów stulecia niepodległości Polski.

Od 2017 r., decyzją szczytu NATO w Warszawie, w obu krajach stacjonują - w ramach wzmacniania wschodniej flanki Sojuszu - wielonarodowe grupy batalionowe dowodzone odpowiednio przez Amerykanów (w Polsce) i Brytyjczyków (w Estonii). Wojska NATO rozmieszczono również na terenie Litwy i Łotwy.

Polskę i Estonię łączą też zbieżne stanowiska m.in. w sprawie budowy Nord Stream 2 - projektu liczącej 1200 km długości dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Według źródeł PAP Polska i Estonia znajdują się - obok Chorwacji, Danii, Litwy, Łotwy, Rumunii, Słowacji, Szwecji i Wielkiej Brytanii - w grupie 10 państw, które popierają przedstawiony w listopadzie ub.r. przez KE projekt nowelizacji unijnej dyrektywy gazowej, która ma jednoznacznie wskazać, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE podlegają przepisom trzeciego pakietu energetycznego. Inicjatywa ta mogłaby zagrozić opłacalności projektu Nord Stream 2.

Dalsze prace nad dyrektywą popierają Francja, Hiszpania i Włochy. Kraje te oczekują, że dalszy proces powinien wyjaśnić pewne ich wątpliwości, m.in. wpływ na istniejące gazociągi importowe, wiodące z Północnej Afryki przez Morze Śródziemne.

Do nowelizacji dyrektywy negatywnie - ale nie z powodu Nord Stream 2 - nastawione są Cypr, Grecja i Finlandia. Grupa państw twardo sprzeciwiających się nowelizacji to Austria, Belgia, Holandia i Niemcy. Opóźniają one cały proces np. domagając się nowych opinii prawnych. Zdecydowani przeciwnicy nie mają jednak mniejszości blokującej.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km długości dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Moc przesyłowa to 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku, gdyż po tym roku Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

W finansowaniu przedsięwzięcia uczestniczą niemieckie koncerny Uniper i Wintershall oraz francuski Engie, austriacki OMV i brytyjsko-holenderski Royal Dutch Shell.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj