KE krytycznie patrzy na plan Obamy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 stycznia 2009, 17:18
Komisji Europejskiej nie podoba się, że plan Obamy chroni rynek amerykański. Komisja skrytykowała w czwartek to, co uznała za protekcjonistyczne poprawki wniesione do uchwalonego w środę przez Izbę Reprezentantów USA planu pobudzenia gospodarki kosztem ok. 825 mld dolarów. Grozi, że stanie w obronie interesów firm europejskich.

Chodzi o zapis, że w inwestycjach finansowanych w ramach planu z publicznych pieniędzy można by używać wyłącznie amerykańskiego żelaza i stali - dodany mimo głosów sprzeciwu, że jest to zły przykład protekcjonizmu dla innych krajów, które wdrażają swoje plany pobudzenia gospodarki w odpowiedzi na kryzys.

"Jeśli przyjęta zostanie ustawa, która zabrania sprzedaży albo zakupu europejskich towarów na amerykańskim terytorium, to nie przejdziemy nad tym obojętnie do porządku" - ostrzegł na codziennej konferencji prasowej rzecznik KE ds. handlu Peter Power.

Zapowiedział, że KE uważnie przestudiuje amerykański plan, kiedy zostanie on już zatwierdzony przez Senat i podpisany przez prezydenta Baracka Obamę. Dopiero wtedy - powiedział - KE zajmie stanowisko, czy jego postanowienia są zgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami handlowymi USA.

Senat ma rozpocząć debatę nad swoją wersją ustawy już w poniedziałek. Demokraci chcą, aby ustawa była gotowa do podpisania przez prezydenta w połowie lutego.

Uchwalona przez Izbę Reprezentantów wersja ustawy przewiduje przeznaczenie ok. 358 mld dol. na roboty publiczne, oświatę i federalne programy pomocy żywnościowej; 275 mld dol. na czasowe cięcia i ulgi podatkowe; 48 mld dol. na ubezpieczenia zdrowotne dla bezrobotnych, 46 mld dol. na rozszerzenie programu zasiłków i pomoc dla rodzin oraz 100 mld dol. na poprawę dostępu do szerokopasmowego internetu oraz na inwestycje w czyste źródła energii.

Ponadto 87 mld dol. mają otrzymać władze stanowe na finansowanie ubezpieczeń zdrowotnych Medicaid dla ubogich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj