28 kwietnia, w dniu 75-lecia Zakładów Mechanicznych „Bumar–Łabędy”, ma zostać podpisana umowa podwykonawcza z Hyundai Rotem Company. Dokument zakłada włączenie polskiego zakładu, należącego do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do łańcucha dostaw i produkcji czołgów K2PL. W praktyce oznacza to wejście Polski do ścisłego grona państw zdolnych do wytwarzania ciężkiego sprzętu pancernego.
Polska wraca do produkcji czołgów. Z gliwickiej fabryki wyjadą K2PL
Z informacji Defence24.pl wynika, że produkcja czołgów K2PL w Polsce ma ruszyć w pierwszym kwartale 2028 roku. Początkowo będzie obejmować montaż i integrację systemów, jednak docelowo przewiduje się stopniowe przejmowanie produkcji komponentów. Oznacza to realny transfer technologii i kompetencji, który w dłuższej perspektywie może znacząco wzmocnić krajowy przemysł obronny i uniezależnić go od zagranicznych dostaw.
Kwietniowe porozumienie jest kolejnym etapem szerszego procesu, który rozpoczął się w 2025 roku. To wtedy podpisano drugą umowę wykonawczą na dostawę 180 czołgów K2 o wartości około 6,5 mld dolarów. Dostawy zaplanowano na lata 2026–2030 i obejmują zarówno wersje przejściowe K2GF, jak i docelowe K2PL, z których ponad 60 egzemplarzy ma powstać już w Polsce.
Polska dołącza do pancernej elity. Wielomiliardowy kontrakt już działa
Istotnym elementem całego programu są również umowy licencyjne zawarte 15 grudnia 2025 roku. Porozumienie pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Hyundai Rotem Company obejmuje transfer technologii w zakresie obsług, napraw i przeglądów czołgów. Równolegle „Bumar–Łabędy” uzyskał sublicencję na realizację tych zadań, co oznacza, że fundament pod krajowe zdolności serwisowe został już formalnie zbudowany.
Kontrakt na czołgi to jednak znacznie więcej niż same wozy bojowe. Obejmuje również 81 pojazdów towarzyszących, w tym wozy zabezpieczenia technicznego, maszyny inżynieryjne i mosty samobieżne. Co istotne, mają one powstawać we współpracy polsko–koreańskiej i być produkowane w kraju, co dodatkowo zwiększy udział krajowego przemysłu w całym programie.
Polska zbuduje potężne czołgi K2PL, jakich nie ma nikt inny na świecie
K2PL to nie jest prosta kopia południowokoreańskiego pierwowzoru. Program zakłada stworzenie zaawansowanej wersji dostosowanej do wymagań polskiej armii. Czołg otrzyma m.in. dodatkowe opancerzenie, zdalnie sterowany moduł uzbrojenia oraz rozbudowane systemy elektroniczne zwiększające skuteczność na współczesnym polu walki.
Szczególne znaczenie mają systemy ochrony i walki z nowymi zagrożeniami. K2PL zostanie wyposażony w aktywny system ochrony Trophy oraz rozwiązania do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Uzupełnią je nowoczesne sensory i systemy świadomości sytuacyjnej, które znacząco zwiększą możliwości załogi.
Polska podpisała historyczną umowę. Tak rodzi się pancerna potęga
Podpisanie umowy z południowokoreańską spółką może być jednym z najważniejszych wydarzeń dla polskiej zbrojeniówki od dekad. Po zakończeniu produkcji czołgów T-72 i PT-91 kraj utracił zdolności wytwarzania ciężkich platform pancernych. Teraz jednak wraca do gry, i to od razu na poziomie najnowocześniejszych konstrukcji dostępnych na świecie.
Kluczowe znaczenie będzie miał rzeczywisty zakres transferu technologii i stopień zaangażowania polskich zakładów w kolejnych etapach programu. Jeśli proces ten zostanie odpowiednio przeprowadzony, Polska nie tylko odbuduje utracone kompetencje, ale może również rozwijać własne rozwiązania i modernizacje w przyszłości.
