Lubnauer: kandydatura Adamowicza na prezydenta Gdańska jest dla nas nie do zaakceptowania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2018, 17:21
Kandydatura Pawła Adamowicza w wyborach na prezydenta Gdańska jest dla nas nie do zaakceptowania - powiedziała w poniedziałek przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Nowoczesna w wyborach na prezydenta Gdańska chce wystawić Ewę Lieder - zapowiedziała.

Lubnauer w Polskim Radiu 24 zapytana została o decyzję Adamowicza, który w niedzielę poprzez media społecznościowe poinformował, że zamierza po raz kolejny ubiegać się o stanowisko prezydenta Gdańska. Adamowicz rządzi Gdańskiem od 1998 r.

W poniedziałek w Europejskim Centrum Solidarności Adamowicz zorganizował konferencję prasową, podczas której potwierdził swoją decyzję. Poinformował, że w niedzielę, zanim ogłosił swoją decyzję o kandydowaniu, rozmawiał z szefem PO Grzegorzem Schetyną.

Zdaniem Lubnauer lider PO "zdaje sobie sprawę", że dla Nowoczesnej "kandydatura pana prezydenta Adamowicza jest nie do zaakceptowania". "Uważamy, że to jest jednak polityk, który się skompromitował" - dodała.

"Nie wiem, czy w obecnej sytuacji - czyli wobec takiej trochę +samowolki+, czyli tego, że bez poparcia swojej partii politycznej pan prezydent Adamowicz zdecydował się na start - czy nie warto postawić w Gdańsku na kandydatkę Nowoczesnej" - mówiła Lubnauer. "My tam chcemy wystawić Ewę Lieder, naszą posłankę" - dodała.

Przewodnicząca Nowoczesnej przypomniała, że Lieder "już startowała w wyborach na prezydenta miasta, miała wtedy trzeci wynik" (w 2014 r. w wyborach prezydenta Gdańska Ewa Lieder startując z komitetu Gdańsk Obywatelski otrzymała 17 tys. 289 głosów zajmując trzecie miejsce). Zdaniem Lubnauer szanse Lieder w najbliższych wyborach "byłyby zdecydowanie większe".

Szefowa gdańskiej PO, Agnieszka Pomaska odnosząc się do decyzji Adamowicza o starcie w tegorocznych wyborach samorządowych powiedziała PAP w niedzielę, że każdy ma prawo taką deklarację złożyć. Przyznała, że jednak "jest to lekkie zaskoczenie". Adamowicz zapowiedział w poniedziałek, że gdyby tak się złożyło, że PO nie poprze go w wyborach na prezydenta Gdańska, wówczas będzie startował jako niezależny kandydat.

Pod koniec września ub.r. przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się proces Adamowicza, oskarżonego o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012. Według prokuratury, nie umieścił w oświadczeniach dwóch z siedmiu posiadanych mieszkań, a także nie zgadzają się dane dotyczące zgromadzonych oszczędności, wszystkie były zaniżone - najmniej o kwotę ponad 51 tys. zł, a najwięcej o ok. 320 tys. zł. Adamowicz przyznał przed sądem, że nie umieszczał w oświadczeniach wszystkich informacji o swoim majątku. Po postawieniu w 2015 r. zarzutów przez prokuraturę Adamowicz zawiesił członkostwo w PO.

Państwowa Komisja Wyborcza informowała pod koniec stycznia, że tegoroczne wybory samorządowe mogą odbyć się w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj