Protest w brytyjskiej rafinerii przeciw pracownikom zza granicy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 stycznia 2009, 13:34
Pracownicy rafinerii ropy naftowej w północno-wschodniej Anglii porzucili w piątek spontanicznie swe obowiązki, deklarując w ten sposób sprzeciw wobec zatrudniania tam cudzoziemców zamiast Brytyjczyków.

Akcja protestacyjna w należącej do francuskiego koncernu petrochemicznego Total rafinerii Lindsey w North Killingholme w okręgu administracyjnym North Yorkshire rozpoczęła się jeszcze w środę. Wywołała ją informacja, że kontrakt na budowę instalacji do odsiarczania oleju napędowego otrzymała włoska spółka IREM.

Według działających w rafinerii związków zawodowych, podwykonawca ten wykluczył z zatrudnienia Brytyjczyków, sprowadzając w zamian pracowników zagranicznych.

Około 1000 osób z plakatami "Dajcie pierwszeństwo robotnikom brytyjskim" zgromadziło się na związkowym zebraniu na parkingu przy należącym do rafinerii morskim terminalu naftowym.

Jak poinformował Total, protest nie spowodował zakłóceń w produkcji. Koncern zadeklarował również, że kontrakt z podwykonawcą nie doprowadzi do zwolnień wśród dotychczasowych pracowników. Rafineria Lindsey może przerabiać do 200 tys. baryłek ropy dziennie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj