-Znaleźliśmy się w sytuacji, w której niepokojące informacje z kraju mogą szkodzić złotemu, a dobre nie zawsze oznaczają dla niego wsparcie. W końcu o tym, że PLN ma solidne fundamenty makro wiemy nie od dziś. Tak samo jak o tym, że RPP konsekwentnie kroczy ścieżką stabilizacji. Zatem wypatrując czynników mogących oddziaływać na notowania rodzimej waluty, należy mieć oczy szeroko otwarte, równocześnie nie tracąc z pola widzenia wiadomości krajowych - dodaje Katarzyna Orawczak z Ekantor.pl.

Dobre dane z Polski obojętne złotemu

Ostatni pełny tydzień lutego przyniósł pokaźną porcję danych z kraju. Mowa o produkcji przemysłowej, która była wyższa o 8,6% w porównaniu ze styczniem poprzedniego roku. To solidny wynik, ale gwiazdą programu okazała się tak naprawdę produkcja budowlano-montażowa, która odnotowała wręcz rekordowy wzrost i w styczniu była wyższa o 34,7% niż przed rokiem. Jak się okazało, również sprzedaż detaliczna w naszym kraju ma się całkiem dobrze. Dane pozwoliły zatem myśleć o możliwym wyższym wzroście gospodarczym w pierwszej ćwiartce 2018 roku, jednak jak się okazało nie dały złotemu powodów do tego, by myśleć o silniejszym zaznaczeniu pozycji na rynku walutowym - Mocne odczyty makro stanowią dla złotego dobry fundament, jednak nie generują silniejszych ruchów na wykresach. Źródła ewentualnych wahań należy więc szukać przede wszystkim w atmosferze panującej na szerokim rynku, sytuacji w głównej parze walutowej oraz nastawieniu inwestorów do walut EM - mówi Katarzyna Orawczak z internetowego kantoru wymiany walut Ekantor.pl.

Reklama

Silniejszy dolar osłabia złotego

Ograniczony wpływ danych na rodzimą walutę może być potęgowany faktem, że rynek nie spodziewa się znaczącej zmiany postawy Rady Polityki Pieniężnej w najbliższym czasie. Na chwilę obecną trudno jest wypatrywać na horyzoncie zmian stóp procentowych NBP - w przeciwieństwie do Rezerwy Federalnej. Ostatnie zapiski FOMC zdołały podtrzymać oczekiwania w kwestii podwyżki na spotkaniu 21 marca - to wsparło dolara amerykańskiego w parze z euro i osłabiło pozycję złotego. Już w kilka godzin po zaprezentowaniu minutek FOMC kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 4,18. Taka atmosfera na rynku może się jeszcze przez pewien czas utrzymać. Na przełomie lutego i marca zaprezentowane zostaną kolejne dane ze Stanów Zjednoczonych, ale czy zmienią one znacząco oczekiwania wobec Fed? Marcowa podwyżka jest już w końcu przez rynek wyceniania i teraz pozostaje już tylko pytanie - na ile takich ruchów w tym roku zdecyduje się bank? Scenariusz trzech podwyżek wydaje się być tym najbardziej prawdopodobnym.

-Pod koniec lutego złoty jest więc osłabiony. Obecnie kurs EUR/PLN pokazuje wartość 4,17, dolar wyceniany jest na 3,39 PLN. Kurs franka szwajcarskiego wynosi 3,62, natomiast za funta płacimy 4,72 PLN - dodaje analityk Ekantor.pl.

>>> Czytaj też: Cinkciarz.pl kontra Ekantor.pl. Znaki euro i dolarów spowszedniały już Polakom