Szwecja protestuje przeciw naciskom w sprawie Nord Stream

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2009, 14:49
Szwecja nie życzy sobie wywierania na nią presji, by wydała zgodę na budowę Gazociągu Północnego pod Bałtykiem - zapowiedział w piątek w Brukseli minister środowiska tego kraju Andreas Carlgren.

"Mam świadomość, że Niemcy potrzebują tego gazu i Europa chce znaleźć inne drogi dla rosyjskiego gazu, lecz w żaden sposób nie możemy zaakceptować tego, aby były naciski na nasz proces decyzyjny" - oświadczył.

"Firmy takie jak Nord Stream mają prawo budować gazociąg w morzu, lecz państwa nadmorskie muszą mieć gwarancje, że budowa ta nie będzie miała szkodliwych skutków dla środowiska. Tu chodzi o prawo międzynarodowe" - wyjaśnił minister.

Przypomniał, że Szwecja czeka na pełną dokumentację budowy, której część przebiega przez jej morską strefę ekonomiczną. Według zainteresowanych krajów nadbałtyckich dokumenty, dostarczone w grudniu ubiegłego roku przez konsorcjum Nord Stream, które realizuje inwestycję, były niewystarczające.

"Gdy dostaniemy całą dokumentację, przeprowadzimy audyt, który może trwać trzy miesiące, i potem nasz rząd podejmie stosowną decyzję. Jednak wszystko zależy od jakości dokumentów dostarczonych przez Nord Stream" - podkreślił.

Według obecnych planów przesył rosyjskiego gazu rurociągiem, który połączyć ma Rosję z Niemcami po dnie Bałtyku, rozpocznie się w 2011 roku. Koszt inwestycji szacowany jest na 7,4 miliarda euro.

W czwartek niemiecki dziennik "Financial Times Deutschland" ujawnił, że kanclerz Niemiec Angela Merkel zażądała poparcia UE dla projektu Gazociągu Północnego.

Wystosowała ona pismo do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso i premiera Czech Mirka Topolanka, w którym argumentuje, że niedawny konflikt gazowy między Rosją a Ukrainą pokazał, iż "w dziedzinie zaopatrzenia w energię Unia Europejska musi stać się bardziej niezależna i odporna na kryzysy".

Merkel wskazała na potrzebę "silnej dywersyfikacji państw- dostawców i szlaków transportowych". Dlatego też - jej zdaniem - decydujące znaczenie mają projekty gazociągów Nabucco, Nord Stream i South Stream.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: SzwecjaUE
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj