Premier nie zostawia złudzeń - reformy musimy przesunąć na rok 2010

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 stycznia 2009, 18:06
Premier Donald Tusk poinformował po sobotnich konsultacjach z ministrami ws. oszczędności w budżetach resortów, że wieloletnie reformy które miały rozpocząć się w roku 2009 będą - w związku ze złą sytuacją gospodarczą - przesuwane przynajmniej o rok.

Rząd chce przesunąć "największe płatności" wynikające z tych wieloletnich planów przesunąć na rok 2010, a w niektórych przypadkach - na 2011.

Konsultacje z ministrami mają potrwać do późnych godzin nocnych, Tusk ma rozmawiać jeszcze m.in. z ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem i ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą.

Ostateczny komunikat ws. cięć będzie gotowy we wtorek, po posiedzeniu Rady Ministrów.

Premier Donald Tusk zobowiązał ministrów, by przygotowali plany cięć wydatków w poszczególnych ministerstwach na łączną sumę 17 miliardów zł. Od piątku szef rządu konsultuje z resortami plany cięć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj