Stowarzyszenia chińskich producentów stali i innych metali zażądały w piątek, by władze ChRL nałożyły restrykcje na import z USA w odpowiedzi na wprowadzone przez prezydenta tego kraju Donalda Trumpa cła na importowaną do USA stal i aluminium.

Chińskie Stowarzyszenie Żelaza i Stali oraz Chińskie Stowarzyszenie Przemysłu Metali Nieżelaznych wezwały do obciążenia importowanych do Chin amerykańskich produktów, w tym stali, węgla, płodów rolnych, elektroniki, aluminium z odzysku oraz towarów luksusowych.

Trump wprowadził w czwartek 25-procentowe cło na stal i 10-procentowe na aluminium, przy czym z taryf wyłączone są Kanada i Meksyk, dopóki kraje te prowadzą z USA negocjacje w sprawie układu NAFTA. Z Kanady pochodzi najwięcej, bo 41 proc. importowanej do USA stali.

Wprowadzenie tych ceł rodzi obawy o eskalację napięć handlowych i wybuch wojny celnej między USA a innymi krajami, które mogą w odpowiedzi dodatkowo opodatkować towary z USA.

Wcześniej w czwartek szef chińskiego MSZ Wang Yi mówił na konferencji prasowej w kuluarach sesji parlamentu w Pekinie, że Chiny zastosują „usprawiedliwioną i konieczną odpowiedź”, aby chronić swoje interesy, jeśli USA będą dalej zaostrzać politykę handlową.

Chiny będą próbowały rozmawiać i apelować w sprawie taryf w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO), ale jeśli Trump będzie się upierał przy restrykcjach, Pekin z pewnością stanowczo odpowie, na przykład taryfami na amerykańską soję, bawełnę, samoloty, ropę czy gaz ziemny – powiedział PAP były chiński dyplomata w USA, a obecnie członek pekińskiego think tanku Centrum dla Chin i Globalizacji He Weiwen.

Szef biura ds. środków ochrony handlu i dochodzeń z chińskiego ministerstwa handlu Wang Hejun ocenił w piątek, że większość eksportowanej do USA stali i aluminium ma zastosowania cywilne, a decyzja Trumpa to przykład protekcjonizmu handlowego wprowadzanego pod przykrywką troski o bezpieczeństwo narodowe.

„Chiny podejmą stanowcze działania, aby bronić swoich uzasadnionych interesów, gdy oszacowane zostaną chińskie straty wynikające z decyzji USA” - zapowiedział Wang.

Chiny kontynentalne odpowiadają za niecałe 3 proc. importowanej przez USA stali, ale obserwatorzy spodziewają się, że administracja Trumpa zastosuje w najbliższych tygodniach kolejne sankcje, które uderzą w chiński eksport.

Członek amerykańskiej Izby Reprezentantów Kevin Brady wraz z grupą ponad 100 Republikanów namawiał prezydenta USA do zawężenia taryf tak, aby uderzyły bezpośrednio w Chiny, które nie szanują zasad uczciwego handlu. Przedstawiciele Partii Republikańskiej uważają, że nowe taryfy powinny ograniczać się do Chin. Amerykański minister handlu Wilbur Ross oceniał jednak, że szerszy zakres ceł jest potrzebny, "ponieważ Chiny sprytnie przeładowują swoje towary w innych krajach", co "powoduje dumping".

Trump wielokrotnie zarzucał Chinom stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych i ograniczanie dostępu do rynku amerykańskim firmom, co przyczyniło się do powiększenia deficytu USA w handlu z ChRL. Waszyngton prowadzi dochodzenie w sprawie domniemanej kradzieży własności intelektualnej amerykańskich przedsiębiorstw przez firmy chińskie.

>>> Czytaj też: Były chiński dyplomata w USA: Pekin ma narzędzia, by prowadzić wojnę handlową z Ameryką