Woda to nie dobro publiczne? Brazylijczycy protestują przeciwko groźbie prywatyzacji jej zasobów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 marca 2018, 07:21
woda kanalizacja
woda kanalizacja/ShutterStock
Wielotysięczne tłumy demonstrantów wypełniły w czwartek ulice stolicy Brazylii, gdzie obraduje Światowe Forum Wody, aby zaprotestować przeciwko groźbie prywatyzacji jej zasobów, które stanowią - zgodnie z uchwałami ONZ - dobro publiczne.

Demonstrację zorganizowano w w czasie, gdy przebywają w oficjalne delegacje państwowe i przedstawiciele przedsiębiorstw związanych z eksploatacją zasobów wodnych ze 150 krajów świata.

Oddzielna demonstracja w obronie swobodnego dostępu do wody jako "dobra wspólnego" odbyła się tego dnia także pod siedzibą brazylijskiego . Uczestnicy obu protestów domagali się zagwarantowania swobodnego dostępu do wody wszystkim obywatelom.

Oba protesty przebiegały spokojnie, nadzorowane przez setki policjantów i dwa śmigłowce policyjne.

Zanim się rozpoczęły, przedstawiciele różnych brazylijskich ruchów społecznych zajęli na parę godzin teren fabryki Coca Coli na przedmieściach Brasilii, podobnie jak to uczynili w na terenie stanu Minas Gerais w środkowej części kraju. W ten sposób, jak głosiły ich transparenty, chcieli zaprotestować przeciwko toczącym się - według nich - negocjacjom obu tych "gigantów" z brazylijskim rządem w sprawie nabycia przez nie prawa do wyłącznej eksploatacji niektórych źródeł wody na terenie 200-milionowego kraju.

Oba amerykańskie towarzystwa stanowczo zaprzeczyły, jakoby prowadziły tego rodzaju rokowania z rządem Brazylii.

Zgodnie z danymi, które przedstawiono na Światowym Forum Wody, około 2 miliardów ludzi na całej kuli ziemskiej nie ma dostępu do wody w swych mieszkaniach, a dzieci w najuboższych krajach poświęcają 200 milionów godzin rocznie na poszukiwanie wody i dostarczanie jej do domu.

Dane te ogłosiła w bardzo szczegółowym raporcie UNESCO. Zwróciła się do rządów państw świata o pilne poszukiwanie rozwiązania problemów wynikających ze zmniejszania się zasobów wody w środowisku naturalnym człowieka.

Prognoza UNESCO w tej sprawie brzmi: "Konieczne są pilne rozwiązania, ponieważ jeśli nie zaczniemy działać teraz, to już 2050 roku około 5 miliardów ludzi będzie zamieszkiwało tereny, gdzie wody brakuje".

>>> Czytaj też: „Elektryki” mogą jeździć po buspasach i parkować za darmo, ale mandat i tak dostaną

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj