Szkoda mówić. To kredyt na spłatę kredytu.
Ta ustawa nie rozwiąże problemu osób, które mają umowy wypowiedziane i przeliczone na złote. Projekt nie zajmuje się złem, które już się zdarzyło. On stara się załagodzić problemy, które wystąpią w przyszłości. I co oferuje? Rolowanie długu.
: To pomoc, którą trzeba spłacić. Dlatego mówimy, że to kredyt na kredyt.
Teoretycznie to mogłoby się udać. Ale już od 2016 r., kiedy pojawił się wcześniejszy projekt, słyszymy, że „będziemy naciskać na banki, by one dogadywały się z klientami”. Czy coś się zdarzyło w tym czasie? Nic.
Nie ma żadnych rozmów, banki są bardzo aroganckie. Dopóki klienci nie zaczną masowo iść do sądów, dopóki nie pojawi się projekt, który będzie rzeczywiście zmuszał banki do przewalutowania, dopóty nic się nie wydarzy.
Stwarza to zagrożenie, że banki będą wcześniej wypowiadać umowy tylko po to, żeby płacić mniejsze składki na ten fundusz. Zwracamy na to uwagę w naszym stanowisku przekazanym podkomisji.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
