Asad: Działania Zachodu w Syrii zdestabilizują sytuację w regionie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 kwietnia 2018, 12:54
Flaga Syrii
Flaga Syrii/ShutterStock
Prezydent Syrii Baszar el-Asad ostrzegł, że jakiekolwiek działania Zachodu wymierzone w jego kraj jeszcze bardziej zdestabilizują sytuację w regionie - podała w czwartek państwowa telewizja, gdy USA i ich sojusznicy rozważają naloty przeciwko Syrii.

"Wraz z każdym zwycięstwem w terenie pojawiają się głosy niektórych krajów Zachodu, (kraje te - PAP) intensyfikują swe działania, by zmienić bieg wydarzeń (...). Te głosy i jakiekolwiek możliwe działania przyczynią się tylko do zwiększenia niestabilności w regionie, co zagrozi międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwa" - cytuje telewizja Asada.

Takie cytaty zamieszczono też na koncie syryjskiego prezydenta na Twitterze. Wynika z niego, że Asad wypowiadał się, przyjmując w czwartek doradcę ds. bezpieczeństwa duchowo-politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneia, Alego Akbara Welajatiego i towarzyszącą mu delegację.

Według państwowych mediów Welajati oznajmił podczas spotkania z Asadem, że groźby niektórych krajów Zachodu dotyczące zaatakowania Syrii "opierają się na kłamstwach po wyzwoleniu Wschodniej Guty".

O spotkaniu informuje m.in. syryjska agencja prasowa SANA, która nie podaje, gdzie do niego doszło. SANA swą depeszę sygnuje z Damaszku.

W niedzielę 8 kwietnia organizacja Syrian American Medical Society (SAMS) oskarżyła syryjskie władze o atak chemiczny przeprowadzony dzień wcześniej wieczorem na szpital w Dumie we Wschodniej Gucie koło Damaszku, gdzie miało zginąć co najmniej 41 osób. Władze Syrii odrzucają te oskarżenia.

Po domniemanym użyciu broni chemicznej w Dumie oświadczył, że Asad słono zapłaci za ten atak.

Za wspieranie reżimu syryjskiego prezydenta obarczana jest Rosja, jego główna sojuszniczka. W środę Trump napisał na Twitterze, że Rosja powinna przygotować się na wystrzelenie przez USA pocisków w kierunku Syrii w odpowiedzi na domniemany atak w Dumie.

>>> Czytaj też: Niemcy wezmą udział w uderzeniu na Syrię? Berlin: Nikt nas o to nie prosił, ale poprzemy USA i Francję politycznie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj