"Kommiersant": Zbliżenie Uzbekistanu i USA to wyzwanie dla Rosji i Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2018, 09:44
Uzbekistan
Uzbekistan/ShutterStock
Wciąganie Uzbekistanu i Kazachstanu w orbitę polityki USA w regionie Azji Centralnej staje się nowym wyzwaniem dla Rosji i Chin - ocenia w czwartek dziennik "Kommiersant", komentując wizytę prezydenta Uzbekistanu Szawkata Mirzijojewa w Stanach Zjednoczonych.

Relacjonując pierwszą oficjalną wizytę Mirzijojewa w USA, którą obie strony określiły jako "historyczną", "Kommiersant" wskazuje, że wraca do grona "priorytetowych partnerów USA w". Tłem dla tego procesu jest "zbliżenie Waszyngtonu z innym kluczowym graczem w przestrzeni poradzieckiej - Kazachstanem" - dodaje dziennik.

W jego ocenie ze względu na pogarszającą się sytuację w administracja prezydenta poszukuje sposobów na zbliżenie z byłymi republikami radzieckimi - sąsiadami Afganistanu. Do ponownego zwrócenia uwagi na Azję Centralną skłania USA również bezprecedensowy konflikt z .

"Jeszcze pół roku temu Azja Centralna wydawała się zapomnianym dla USA regionem, ale od tej pory sytuacja bardzo się zmieniła" - powiedział "Kommiersantowi" ekspert Rosyjskiego Centrum Studiów Politycznych (PIR-Centr) Wadim Koziulin. Według niego nowym wspólnym zadaniem USA i byłych republik radzieckich staje się stworzenie jeszcze jednej trasy tranzytu ładunków amerykańskich przeznaczonych dla operacji w Afganistanie.

"Aktywizacja polityki amerykańskiej w Azji Centralnej, prócz stworzenia dodatkowej trasy tranzytu afgańskiego ma jeszcze jeden, dalekosiężny cel. To gra nie tylko przeciwko Rosji, ale i przeciwko Chinom" - dodaje w rozmowie z dziennikiem szef Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych Andriej Kortunow. Jego zdaniem działania USA można uznać za reakcję na rozszerzenie Szanghajskiej Organizacji Współpracy, która stara się wyjść poza granice regionu.

Ekspert z Uzbekistanu Farhod Tolipow w komentarzu dla "Kommiersanta" ocenił, iż zbliżenia z Waszyngtonem nie należy rozpatrywać jako balansowania Taszkentu pomiędzy dwoma wielkimi państwami, a jako "przejaw niezależnej polityki zagranicznej, do której dąży nie tylko Uzbekistan, ale i inne państwa" regionu.

Szef firmy konsultingowej działającej w Kazachstanie, Grupy Oceny Zagrożeń, Dosym Satpajew uważa, że Uzbekistan "przestaje widzieć w Rosji poprzedniego gracza", na co w wpływają zarówno sankcje, jak i "ogólna niestabilność gospodarki rosyjskiej", i że podobne nastroje panują w Kazachstanie.

Źródło "Kommiersanta" w instytucjach władzy w Rosji zapewnia, że Moskwa ze spokojem odnosi się do wizyty prezydenta Uzbekistanu w USA. Dla Taszkentu jest ona korzystna w celu odnowienia relacji z Waszyngtonem - wskazuje to źródło. "W sferze ekonomicznej inwestorzy amerykańscy jeszcze długo będą przyglądać się Azji Centralnej. W odróżnieniu od firm rosyjskich i chińskich potrzebują oni niemal sterylnych warunków" - wskazuje rozmówca dziennika.

>>> Czytaj też: Polska gospodarka rośnie najszybciej w regionie i dwa razy szybciej niż w UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj