W piątek Rada nadzorcza Grupy Lotos poinformowała, że wybrała zarząd na nową kadencję. W jego skład – jako wiceprezes ds. inwestycji i innowacji, wszedł m.in. Patryk Demski wybrany w 2014 r. na burmistrza Pelplina.

W poniedziałek Pomaska na konferencji prasowej w Gdańsku oceniła, że przejście Demskiego do Lotosu to „sytuacja niebywała”. „Pewnie wielu z państwa zastanawia się, czy PiS-owi zależy na samorządach. Myślę, że Pelplin jest dowodem na to, że na samorządach i na dobrym zarządzaniu samorządami PiS-owi w ogóle nie zależy” – podkreśliła Pomaska. Jak dodała, „PiS-owi zależy na kasie”.

Reklama

„Urzędujący burmistrz Pelplina, pan Patryk Demski, w ubiegłym tygodniu – w środę - złożył dokumenty i zaczął ubiegać się o funkcję wiceprezesa Lotosu, jednej z największych spółek Skarbu Państwa” – powiedziała Pomaska . Przypomniała, że 18 maja Grupa Lotos poinformowała, że od 22 maja Demski rzeczywiście obejmie stanowisko, o które się ubiegał.

„Tempo, muszą państwo przyznać, ekspresowe. Ale też równie zdumiewająca jest zmiana wysokości zarobków dotychczasowego burmistrza” – zauważyła Pomaska. Jak dodała, z oświadczenia majątkowego Demskiego wynika, że jako burmistrza Pelplina zarabiał rocznie ok. 140 tys. zł, a jako wiceprezes Lotosu będzie zarabiał około 700 tys. zł „plus ewentualna premia za udaną fuzję Lotosu z Orlenem”.

„Nieprzypadkowo chyba ta decyzja burmistrza i ta propozycja dla pana burmistrza zbiegła się w czasie z obniżeniem zarobków dla samorządowców w Polsce” – powiedziała Pomaska. Przypomniała, że PiS podjął niedawno „decyzję o tym, że samorządowcy będą zarabiali o 20 proc. mniej”. „W momencie, w którym pan burmistrz ma obniżone zarobki, jednocześnie w ekspresowym tempie zostaje wiceprezesem Lotosu z kilku czy nawet kilkunastokrotnie wyższymi zarobkami” – podkreśliła posłanka.

„Czy samorządowcy z PiS są od tego, żeby sprawdzać się w biznesie, czy żeby zarządzać lokalną społecznością? Czy od osób, które zostały w pewnym momencie obdarzone zaufaniem społecznym oczekujemy, że będą dobrze zarządzali na tym lokalnym poziomie, czy oczekujemy, że będą dokonywały takiego swoistego skoku na kasę i szli tam, gdzie są wyższe zarobki, a nie tam, gdzie są te lokalne problemy ludzi?” – pytała retorycznie Pomaska.

„Pytam kandydata na prezydenta Warszawy, Patryka Jakiego czy – jeśli zostałby prezydentem Warszawy, a trafi się okazja do sprawdzenia się w biznesie, zrzeknie się tej funkcji na rzecz wyższych zarobków w jakiejś spółce Skarbu Państwa? Pytam o to samo kandydata na prezydenta Gdańska: czy – jeśli zdarzy się okazja, pan Kacper Płażyński rzuci się na tę kasę zamiast zarządzać miastem?” – mówiła Pomaska. Jak zaznaczył zwraca się też publicznie z tym samym pytaniem do wszystkich samorządowców z PiS i kandydatów do samorządu wystawionych przez tą partię.

„Odpowiedzcie dzisiaj, czy ważniejsze jest dla was dobre zarządzanie samorządami, czy być może – tak, jak to zdarzyło się w Pelplinie, po prostu większa kasa i sprawienie, że do waszych portfeli wpłynie więcej pieniędzy” – powiedziała Pomaska. (PAP)

(Planujemy kontynuację tematu)

autor: Anna Kisicka