Kurczaki zabija się uderzeniem o wiaderko. Przepisy o ochronie zwierząt to fikcja

12 czerwca 2018, 08:03 | Aktualizacja: 12.06.2018, 08:18
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Zageszczenie na fermach, fot. Andrzej Skowron

Zageszczenie na fermach, fot. Andrzej Skowronźródło: Materiały Prasowe

Za złamanie przepisów o ochronie zwierząt mało kto ponosi karę. Ale też ludzi mało obchodzi, co czuje kurczak, którego zjedzą.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (4)

  • Obywatel(2018-06-12 08:49) Zgłoś naruszenie 61

    To jest powód dla którego w ogóle nie jadam drobiu. Normalnie 6-tygodniowe kurczęta to takie drobiazgi, które w jednej ręce można trzymać, gdzie im tam do uboju...

    Odpowiedz
  • heh(2018-06-12 12:12) Zgłoś naruszenie 31

    Zwykła hucpa. Wg pana adwokata decyzję o zabiciu każdego kurczaka powinien podejmować weterynarz, może jeszcze w formie decyzji administracyjnej na piśmie? Ewidentnie ten koleś chce się wylansować. Masakra jakaś.

    Odpowiedz
  • dcfghj(2018-06-12 11:58) Zgłoś naruszenie 21

    co czuje komar,jak gryzie feministke albo obronce zwierzat ???Albo mysz szczur,pajak to zabic mozna tak ????

    Odpowiedz
  • jędrek(2018-06-12 12:56) Zgłoś naruszenie 10

    Przemysł / w tym żywnościowy / - już dawno wygrał walkę z konsumentami.Stoją oni na straconej pozycji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze