Chiny: Hajnan planuje strefy turystyczne z dostępem do FB i Twittera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2018, 19:06
Aby przyciągnąć zagranicznych turystów na chińską wyspę-prowincję Hajnan, jej władze planują utworzenie specjalnych stref, w których obcokrajowcy będą mogli korzystać z części blokowanych w Chinach serwisów internetowych – podały w piątek chińskie media.

W „strefach zgromadzeń zagranicznych turystów” będą oni mieli nieograniczony dostęp do Facebooka, Twittera i YouTube’a – poinformował portal Guanchazhe (Obserwator), powołując się na trzyletni plan „podnoszenia poziomu umiędzynarodowienia turystyki”, ogłoszony dzień wcześniej przez lokalny rząd Hajnanu.

Strefy mają się znaleźć w miastach Haikou (stolicy prowincji) i Sanya, które wybrano na główne centra turystyki na wyspie – wynika z dokumentu.

Plan przewiduje wzrost liczby zagranicznych turystów odwiedzających co roku wyspę, nazywaną czasem „chińskimi Hawajami”, o 25 proc. rocznie, do 2 mln w 2020 roku. Ma to nastąpić m.in. dzięki reklamom w zachodnich mediach, takich jak BBC, CNN i CNBC.

Do 2020 roku Hajnan ma też przyjąć 50 tys. władających językiem angielskim pracowników z innych krajów, takich jak Filipiny, Laos, Wietnam, Kambodża, Birma i Nepal – napisano w dokumencie.

Komunistyczne chińskie władze blokują dostęp do wielu zagranicznych serwisów, w tym do usług Google’a, Twittera, Facebooka, YouYube’a, komunikatora WhatsApp oraz stron internetowych wielu mediów, w tym amerykańskiego „New York Timesa” i hongkońskiego „South China Morning Post”. W efekcie większości internautów pozostają serwisy chińskie, ściśle kontrolowane przez cenzurę, która tępi wszelkie treści uznane za niezgodne z „kluczowymi wartościami socjalistycznymi”.

Świeżym przykładem jest usuwanie i blokowanie w popularnej sieci Weibo (odpowiednik Twittera) wzmianek o brytyjskim komiku Johnie Oliverze, który krytykował niedawno Pekin za łamanie praw człowieka i żartował z prezydenta Xi Jinpinga oraz kultu jednostki, jakim jest otaczany.

Część użytkowników internetu obchodzi blokadę, znaną jako „wielki chiński firewall”, przy pomocy wirtualnych sieci prywatnych VPN. W ostatnich latach Pekin prowadzi jednak przeciwko nim kampanię, która nasila się szczególnie przed ważnymi wydarzeniami politycznymi w kraju.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj