MFW podwoi swoją siłę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2009, 13:55
Dominique Strauss- Kahn dyrektor generalny MFW
MFW będzie mieć pół biliona dolarów/DGP
W odpowiedzi na kryzys gospodarczy, obradujący w Brukseli ministrowie finansów Unii Europejskiej opowiedzieli się za podwojeniem środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) do 500 mld dolarów - podały źródła dyplomatyczne.

Fundusze te mają pozwolić na wsparcie krajów, które najboleśniej odczuły skutki trwającego światowego kryzysu.

Zapis o wzmocnieniu MFW znalazł się w stanowisku UE na szczyt najbardziej uprzemysłowionych i rozwijających się krajów świata (G20), który odbędzie się 2 kwietnia w Londynie. W najbliższą sobotę w brytyjskiej stolicy odbędzie się spotkanie przygotowawcze szczytu, na poziomie ministrów finansów G20.

"Kraje członkowskie UE popierają podwojenie środków MFW i są gotowe przyczynić się, jeśli zajdzie taka potrzeba, do ich czasowego zwiększenia" - głosi przyjęty we wtorek dokument.

Już wcześniej zgodzili się na to przywódcy Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch, czyli europejskich członków G20, na specjalnym przygotowawczym szczycie w Berlinie 22 lutego.

Stanowisko UE to odpowiedź na wielokrotne apele MFW o zwiększenie środków na wsparcie poszczególnych krajów. Szef MFW Dominique Strauss-Kahn po raz kolejny zwrócił się o to we wtorek, ostrzegając, że w 2009 roku światowy wzrost gospodarczy może mieć wartość ujemną, po raz pierwszy od 60 lat.

Jako przykład podawana jest Japonia, która - choć sama w głębokiej recesji - zgodziła się wspomóc MFW kredytem w wysokości 100 mld dolarów. Jest oczekiwanie, że dodatkowy udział UE sięgnie takiej kwoty. Z przyjętego przez ministrów finansów teksu wynika jednak, że jest zgoda jedynie na tymczasowe zwiększenie udziału poszczególnych państw - właśnie poprzez kredyty, nie zaś wzrost płaconych składek.

Ponadto UE wskazuje, że odpowiedzialność za wsparcie MFW spoczywa przede wszystkim na takich krajach jak Chiny, kraje Zatoki Perskiej, czy właśnie Japonia, które dysponują znacznymi rezerwami walutowymi.

Z krajów członkowskich UE, w kolejce po pomoc od MFW jest teraz Rumunia. Prezydent tego kraju Traian Basescu powiedział w poniedziałek, że rząd w Bukareszcie musi uzyskać pożyczkę od międzynarodowych instytucji finansowych, żeby poradzić sobie z kryzysem gospodarczym, który może "być jeszcze większy". Rumunia może liczyć także na wsparcie UE na zrównoważenie swoich finansów, ale zwykle unijna pomoc łączona jest z funduszami MFW, który może narzuć przy okazji warunek surowej dyscypliny finansowej.

Tak stało się w przypadki Łotwy, która w grudniu ubiegłego roku dostała od MFW i UE pakiet wsparcia o łącznej wartości 7,5 mld euro, oraz Węgier, które w październiku 2008 roku dostały w sumie 25 mld dolarów pomocy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj