Gigantyczne wyłudzenia ubezpieczeniowych oszustów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 marca 2009, 08:25
"Polacy wyłudzają od firm ubezpieczeniowych nawet miliard złotych rocznie" - mówi Gazecie Wyborczej Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Wyłudzacze najczęściej pozorują stłuczki albo kradzieże aut. Izba szacuje, że to 80 proc. oszustw. Są i tacy, którzy na papierze uśmiercą żonę.

"Za przestępczość ubezpieczeniową coraz częściej biorą się zorganizowane grupy" - zauważa Tarczyński. Jedną z takich grup rozbiło niedawno Centralne Biuro Śledcze, zatrzymało 60 osób. Szajka przez kilka lat sfingowała kilkaset stłuczek samochodowych. Na jednej kolizji z udziałem trzech aut potrafili wyłudzić nawet 60 tys. zł.

Gazeta przyznaje, że oszustwa te coraz trudniej wykryć, bo biorą w nich udział rzeczoznawcy, agenci ubezpieczeniowi, właściciele warsztatów, a nawet policjanci. W lutym taka właśnie grupa wpadła w Lublinie. Wyłudzała od kilku do kilkunastu tysięcy za jeden numer.

Więcej szczegółów - w publikacji Gazety Wyborczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj