Chiny: Media: władze dementują doniesienia o powrocie Google’a

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 sierpnia 2018, 08:54
Doniesienia portalu The Intercept o tym, że Google może powrócić na chiński rynek ze specjalnie przygotowaną, ocenzurowaną wyszukiwarką, są nieprawdziwe – podał w czwartek państwowy chiński dziennik „Zhengquan Ribao”, powołując się na „odpowiednie urzędy”.

The Intercept informował w środę, cytując wewnętrzne dokumenty Google’a oraz anonimowe źródła dysponujące wiedzą w sprawie, że amerykański koncern od 2017 roku pracuje nad wyszukiwarką dostosowaną do chińskich praw, a więc cenzurującą treści niewygodne dla komunistycznych władz tego kraju, w tym dotyczące praw człowieka, pokojowych protestów i demokracji czy krytyczne wobec chińskiego rządu.

Według tego portalu przedstawiciele Google’a porozumiewali się w tej sprawie z chińskimi urzędnikami, a ocenzurowana wyszukiwarka mogłaby zacząć działać w ChRL w ciągu najbliższych sześciu lub dziewięciu miesięcy.

W oświadczeniu przesłanym agencji Bloomberga firma Google odmówiła komentarza w sprawie „spekulacji na temat przyszłych planów”.

Dziennikarze „Zhengquan Ribao” dowiedzieli się w „odpowiednich urzędach” w Chinach, że informacja o powrocie Google’a jest nieprawdziwa – podała gazeta, a za nią szereg poczytnych chińskich portali, w tym Sina i Pengpai Xinwen.

Plotki o rzekomym otwarciu dostępu do Google’a czy innych zachodnich serwisów pojawiają się w prasie regularnie, ale w praktyce lista usług blokowanych przez komunistyczne władze Chin stale się wydłuża. Są wśród nich portale społecznościowe Facebook i Twitter, platforma wideo YouTube, komunikator WhatsApp oraz witryny wielu międzynarodowych mediów.

Większość usług Google’a została w Chinach zablokowana w 2010 roku, gdy firma odmówiła cenzurowania treści. Pengpai Xinwen podaje, powołując się na analityków, że „biorąc pod uwagę kontekst międzynarodowy i krajowy” wyszukiwarka Google prawdopodobnie nie wróci do Chin w najbliższej przyszłości.

Komisja Europejska nałożyła niedawno na Google rekordową karę w wysokości 4,34 mld euro za łamanie unijnych przepisów antymonopolowych i nadużywanie pozycji na rynku systemów operacyjnych na urządzenia przenośne. Według Pengpai Xinwen amerykański koncern może w tej sytuacji celowo wypuszczać sygnały dotyczące rzekomego powrotu na chiński rynek, by stymulować rynek kapitałowy.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj