Separatyści w Doniecku ogłosili wybory

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 września 2018, 13:25
Helikopter ukraiński na patrolu w obwodzie donieckim
Helikopter ukraiński na patrolu w obwodzie donieckim/ShutterStock
Separatyści prorosyjscy w Doniecku, na wschodzie Ukrainy, po raz drugi w ciągu tygodnia wybrali w piątek p.o. przywódcy samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) i ogłosili wybory na to stanowisko oraz wybory do tzw. parlamentu.

Według rosyjskiej agencji Interfax obowiązki przywódcy DRL objął dotychczasowy przewodniczący Rady Ludowej, czyli parlamentu separatystów, Denys Puszylin. Wybory nowego przywódcy i Rady Ludowej mają się odbyć 11 listopada.

Zawirowania na szczytach władzy w DRL wywołała śmierć zabitego 31 sierpnia w zamachu bombowym przywódcy DRL Ołeksandra Zacharczenki. Następnego dnia jego obowiązki przejął tzw. wicepremier Dmytro Trapeznikow.

W piątek prokuratura w Doniecku oświadczyła, że nominacja Trapeznikowa była nielegalna i sprzeczna z konstytucją DRL. Zgodnie z tym dokumentem po śmierci przywódcy republiki jego mandat wygasa, zaś jego obowiązki przejmuje pierwszy zastępca prezesa rady ministrów.

Jak wyjaśnił ukraiński portal Ostro.org, Zacharczenko nie miał swojego pierwszego zastępcy, a jedynie trzech zwykłych zastępców, wśród których był Trapeznikow. Prokurator DRL Andrij Spiwak oznajmił, że po śmierci Zacharczenki wszyscy członkowie jego rządu powinni podać się do dymisji, a jego następcę powinna wyznaczyć Rada Ludowa.

Rada ta zebrała się w piątek i powierzyła pełnienie obowiązków przywódcy DRL Puszylinowi. Podobnie jak wcześniej Zacharczenko, Puszylin uczestniczy w prowadzonych w Mińsku na Białorusi rozmowach trójstronnej grupy kontaktowej w sprawie rozwiązania konfliktu w Donbasie. Grupa składa się z przedstawicieli Ukrainy, Rosji, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) oraz separatystów.

Zacharczenko zginął tydzień temu w eksplozji ładunku wybuchowego w kawiarni Separ (separatysta) w centrum Doniecka. Według rosyjskich mediów bomba podłożona była w lampie lub żyrandolu wewnątrz lokalu i została odpalona za pomocą telefonu komórkowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj