Czyste mięso” to takie, które wyprodukowane zostało w laboratorium. Po tym, jak w 2003 roku w Maastricht wyhodowany został w ten sposób pierwszy burger, Amerykanie coraz chętniej sięgają po imitację mięsa i mleka – do tego stopnia, że - jak pisze Bloomberg - na rynku zaczyna brakować substytutów. Od tego czasu, jak podaje stowarzyszenie Otwarte Klatki, koszt czystego mięsa obniżył się ponad 1000-krotnie. Obecnie istnieje już ponad 25 firm zajmujących się komercjalizacją czystego mięsa.

Sprzedaż substytutów, które zastępują wszystkie rodzaje produktów zwierzęcych, wzrosła. Obecnie – jak wynika z danych opublikowanych przez Nielsen – to rynek o wartości 3,7 miliarda dolarów. Badania zostały zlecone przez Good Food Institute, który reprezentuje przemysł spożywczy bazujący na roślinach.

I tak na przykład sprzedaż substytutów mięsa z roślin wzrosła o 23 proc. w ciągu roku – osiągnęła wartość 684 milionów dolarów. Firma z Doliny Krzemowej Beyond Meat jest liderem pod względem sprzedaży – zagarnęła 70 proc. rynku. Jedna ósma mleka kupowanego w sklepach nie pochodzi od krowy, ale od roślin. Sprzedaż jogurtów bez mleka, bezmlecznych serów i wegańskich lodów gwałtownie rośnie – o 40 proc. i więcej. Dla porównania, sprzedaż detaliczna żywności rośnie o ok. 2 proc.

Otwarte Klatki powołują się na słowa Macieja Otrębskiego, strategic partnerships manager w kampanii RoślinnieJemy: „Dostrzegamy ogromne skupienie kapitału wokół koncepcji czystego mięsa. W start-upy pracujące nad rozwojem technologii zainwestowali między innymi Bill Gates czy Richard Branson, natomiast najciekawszym wydaje się być zaangażowanie w czyste mięso firm takich jak izraelski Soglowek Food Group, czy niemieckiego PHW”

„Co ciekawe, konsumenci są także aktywnie zainteresowani czystym mięsem. Według badań Faunalytics, 66 proc. obywateli Stanów Zjednoczonych jest skłonnych spróbować czystego mięsa, a 46 proc. jest skłonna kupować je regularnie. Mintel w swoim raporcie wskazuje, że już 9 proc. Polaków chętnie spróbowałoby mięsa wyhodowanego w ten innowacyjny sposób” – dodaje Otrębski.

Reklama

Co prawda, rosnący sektor alternatywnego białka to nadal kropla w morzu rynku czerwonego mięsa i drobiu, który jest warty 49 miliardów dolarów. Jeszcze w nadchodzącej dekadzie produkcja substytutów nie będzie miała realnego wpływu na tradycyjne zapotrzebowanie na białko zwierzęce.

„Około 95 proc. Amerykanów je mięso – to liczba, która nie zmienia się od dziesięcioleci” – stwierdził Eric Mittenthal, rzecznik North American Meat Institute. „Fakt, że laboratoria starają się naśladować to, co natura doprowadziła do perfekcji, to komplement” – dodał.

>>> Czytaj też: Czym zajmuje się dziś Dolina Krzemowa? [WYWIAD]