Według MACC na polityku ciąży "kilka zarzutów", dotyczących m.in. przetransferowania na prywatne konto 2,6 miliarda ringgitów (628 mln USD) z państwowego funduszu.

Sąd w Kuala Lumpur postawił Najibowi zarzuty na początku lipca. Według malezyjskich służb antykorupcyjnych, odpowiada on m.in. za "zniknięcie" z rachunku SCR International - jednostki działającej w ramach funduszu państwowego założonego przezeń przed prawie dziesięciu laty - ok. 10 mln dolarów. Pieniądze te trafiły bezpośrednio na prywatne konto polityka.

Ponadto były premier jest podejrzewany o sprzeniewierzenie miliardów dolarów z tego samego państwowego funduszu wspierania inwestycji 1MDB, w ramach którego działa SCR International.

64-letni Najib twierdzi, że jest niewinny. Konsekwentnie zaprzecza, by doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości w funkcjonowaniu funduszu 1MDB.

Najib został zatrzymany na początku lipca i zabrany do siedziby Malezyjskiej Komisji Antykorupcyjnej. To spektakularne zatrzymanie nastąpiło zaledwie dwa miesiące po wyborach parlamentarnych, które Najib przegrał. W maju zrezygnował on ze stanowiska przewodniczącego partii Zjednoczona Narodowa Organizacja Malajów (UMNO) oraz szefa koalicji Front Narodowy (BN). Najib został następnie zwolniony z aresztu za kaucją.

Nowym premierem jest nestor malezyjskiej polityki, dotychczasowy przywódca opozycji 93-letni Mahathir Mohamad z Sojuszu Nadziei (PH), sojuszu partii centrowych i lewicowych.

W sprawie domniemanych malwersacji i prania pieniędzy przelanych z 1MDB toczą się śledztwa w kilku krajach, w tym w USA, Szwajcarii i Singapurze. Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości szacuje, że z funduszu skradziono 4,5 mld dolarów. Za 1 mld dolarów kupiono m.in. nieruchomości, jachty, biżuterię i dzieła sztuki. Część pieniędzy podobno przeznaczono na sfinansowanie filmu "Wilk z Wall Street" lub na kupno za 27,3 mln dolarów naszyjnika z różowym diamentem dla żony Najiba. (PAP)