Polityczne trzęsienie ziemi w Bułgarii. Głęboka rekonstrukcja rządu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 września 2018, 13:20
Bułgarski parlament dokonał w czwartek zmian na stanowiskach ministrów spraw wewnętrznych, transportu oraz rozwoju regionalnego. Szefowie trzech resortów podali się do dymisji, biorąc polityczną odpowiedzialność za wypadek drogowy, w którym zginęło 17 osób.

Do wypadku doszło pod koniec sierpnia niedaleko od Sofii na śliskiej i, jak się okazało, wadliwie wyremontowanej drodze. W toku śledztwa stwierdzono szereg niedociągnięć i malwersacji, do których doszło podczas remontu. Ministrowie podali się do dymisji pod koniec sierpnia.

Na czele resortu rozwoju regionalnego stanęła dotychczasowa posłanka Petia Awramowa, transportu – długoletni pracownik administracji państwowej Rosen Żeliazkow.

Najwięcej kontrowersji wzbudziła kandydatura na stanowisko szefa MSW dotychczasowego szefa służb operacyjnych komisarza Mładena Marinowa. Po raz pierwszy od 1990 r. Bułgaria będzie miała ministra spraw wewnętrznych, który nie jest cywilem, lecz oficerem. Według prezydenta Rumena Radewa, z którym kandydatura musiała być uzgodniona, „jest to paradoksalne, że (dotychczasowego – PAP) ministra zmieniono z powodu złej pracy policji, a na jego miejsce wybrano człowieka, który planował pracę policji oraz koordynował i kierował nią”.

Nowych ministrów wybrano głosami posłów rządzącej koalicji partii premiera Bojko Borisowa GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii) i nacjonalistycznego sojuszu Zjednoczeni Patrioci. Przeciw wypowiedzieli się deputowani opozycyjnej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) i partii tureckiej mniejszości DPS (Ruch na rzecz Praw i Swobód). Ich zdaniem nowi ministrowie nie potrafią przywrócić zaufania do gabinetu. Rząd powinien podać się do dymisji i otworzyć drogę do przedterminowych wyborów parlamentarnych - podkreślili w czwartek liderzy BSP i DPS.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)

>>> Polecamy: Węgry - gospodarcza czarna owca Europy. Następne pokolenie zapłaci za błędy władzy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj