Okres edukacyjnego boomu mamy już za sobą. Czy studenci wciąż napędzają rynek najmu?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
26 września 2018, 06:30
mieszkanie, blok
Blok mieszkalny/ShutterStock
Słusznie krytykowane umasowienie edukacji wyższej w Polsce oznacza korzyści nie tylko dla kadry dydaktycznej i właścicieli prywatnych uczelni. Trzeba zdawać sobie sprawę, że w ośrodkach akademickich studenci stanowią znaczący czynnik kształtujący popyt na rynku najmu.
3680732-liczba-studentow-zrodlo-rynek.png
Liczba studentów, źródło: Rynek Pierwotny

Na progu kolejnego roku akademickiego warto przyjrzeć się wpływowi, jaki szkolnictwo wyższe wywiera na sytuację wynajmujących. Analiza portalu RynekPierwotny.pl wskazuje, że ten wpływ jest coraz mniejszy i nie ogranicza się tylko do metropolii.

Mało elitarny charakter polskiego szkolnictwa wyższego nadal jest krytykowany. Warto jednak pamiętać, że Polska ma już za sobą okres największego Jak wskazuje portal RynekPierwotny.pl opisywana sytuacja wpływa również na rynek wynajmu mieszkań. W tym kontekście szczególnie ciekawe są dane z poniższego wykresu. Wskazuje on, że pomiędzy 2002 r. oraz 2005 r. wciąż notowano wzrost liczby studentów szkół wyższych przypadających na 10 000 mieszkańców Polski. Analizowany wskaźnik osiągnął szczytowy poziom w połowie minionej dekady (508 studentów/10 000 mieszkańców Polski). Było to związane między innymi ze wcześniejszą dekoniunkturą gospodarczą, rosnącymi wymaganiami pracodawców odnośnie wykształcenia i dużą liczbą kandydatów na studia urodzonych w latach 80 - tych.

Zmiany demograficzne związane z emigracją zarobkową i zmniejszeniem udziału młodych Polaków, skutecznie zakończyły okres edukacyjnego boomu i zapoczątkowały spadek liczby studentów (patrz poniższy wykres). Pewne znaczenie miała również rosnąca świadomość tego, że umasowienie wielu kierunków studiów jest nieadekwatne do sytuacji panującej na rynku pracy. Wszystkie wymienione czynniki, zmniejszyły liczbę studentów przypadającą na 10 000 Polaków z 508 (2005 r.) do 351 (2016 r.). Trudno oczekiwać, że coraz bardziej wyraźny wzrost liczby studentów z zagranicy, może odwrócić ten spadkowy trend, który jest niekorzystny na przykład dla właścicieli wynajmowanych mieszkań.

3680714-najwazniejsze-osrodki-akademickie.png
Najważniejsze ośrodki akademickie, źródło: Rynek Pierwotny

W ciągu roku na swoim zamieszkało 330 tys. młodych Polaków

Pomimo szybkiego spadku liczby studentów, nadal stanowią oni duży bodziec popytowy dla niektórych W tym kontekście bardzo ważna wydaje się liczba studentów szkół wyższych w przeliczeniu na 10 000 mieszkańców danego miasta. Pod względem poziomu wspomnianego wskaźnika, przoduje miasto nie zaliczane do grona krajowych metropolii. Mowa o Rzeszowie, który w 2016 r. osiągnął wynik na poziomie 2230 studentów/10 000 mieszkańców. Wskaźnik większy niż 2000 odnotowano również na terenie Poznania (2073) oraz Krakowa (2017). Dość zaskakujące jest dopiero dziewiąte miejsce Warszawy (wynik: 1366) w rankingu wszystkich miast na prawach powiatu.

Wydaje się, że wysoki poziom „nasycenia” studentami ma szczególne znaczenie dla dwóch miast osiągających najwyższe wyniki (Rzeszowa i Poznania). W przypadku Rzeszowa, duży popyt na rynku najmu skutkuje wysoką aktywnością deweloperów i zmniejszaniem historycznego deficytu liczby mieszkań. Jeżeli chodzi o Poznań, to obecność studentów w pewnym stopniu kompensuje trend widoczny od wielu lat. Mowa o wyprowadzce dotychczasowych mieszkańców miasta na teren powiatu poznańskiego.

Prognozy liczby polskich studentów, z pewnością nie ucieszą wielu wynajmujących. Istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo, że w połowie przyszłej dekady będzie studiowało tylko 1,1 miliona osób. Analogiczny wynik z 2016 r. oscylował na poziomie 1,35 mln. Wg portalu RynekPierwotny.pl osoby wynajmujące mieszkanie w dużych ośrodkach akademickich i nie stroniące od zawierania umów ze studentami, mogą się pocieszać tym, że spodziewany jest wzrost liczby imigrantów zarobkowych na terenie większych miast. Już od pewnego czasu mamy do czynienia ze zmianą struktury najemców, która polega na spadku liczby studentów przy równoczesnym wzroście liczby zagranicznych pracowników (głównie z Ukrainy). Taka zmiana w połączeniu z napływem młodych polskich pracowników do większych miast, prawdopodobnie skompensowała spadek liczby studentów. Dowodem jest między innymi wzrost realnego poziomu czynszów w miastach wojewódzkich.

Budżet studiującego Szwajcara to 9 tys. zł na miesiąc. Młody Polak ma tyle na semestr

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: RynekPierwotny.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj