Termin powołania składów komisji mija - zgodnie z kalendarzem wyborczym - 30 września, ale ponieważ jest to niedziela - przesuwa się na poniedziałek 1 października.

"Rzeczywiście brakuje osób do pracy w komisjach" – powiedziała PAP dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie Zdzisława Romańska. "Apelujemy do chętnych, by zgłosili się w poniedziałek do Pawilonu Wyspiańskiego przy pl. Wszystkich Świętych, gdzie przyjmowane są zgłoszenia" – dodała.

Zgodnie ze znowelizowanym kodeksem wyborczym podczas nadchodzących wyborów będą działały dwa rodzaje komisji obwodowych: jedna, która czuwa nad przebiegiem głosowania, druga, która będzie ustalała wynik. Można być członkiem tylko jednej z nich. W komisji może pracować osoba zarejestrowana w krakowskim rejestrze wyborców lub w rejestrze wyborców w gminie leżącej w Małopolsce.

Za pracę w komisji przysługuje dieta: dla zwykłego członka około 300 zł netto, dla zastępcy przewodniczącego 330 zł, a dla przewodniczącego 380 zł. W drugiej turze wyborów, jeśli zostanie przeprowadzona, diety wynoszą połowę tych kwot.

W Krakowie mają być powołane 894 komisje (po dwie w każdym z 447 obwodów). Do ich obsadzenia potrzeba około 4,5 tys. osób. Brakuje przede wszystkim chętnych do pracy w nocy – w komisjach liczących głosy. Na stronie Urzędu Miasta Krakowa podano, że aktualnie niedobór to około 100 osób.(PAP)

autor: Małgorzata Wosion-Czoba