Firmy konsultingowe toną w długach. "Zadłużenie uderza w ich wiarygodność"

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
4 października 2018, 06:01
Warszawa biurowce fot Grand Warszawski
Warszawa biurowce fot. Grand Warszawski/ShutterStock
Wartość rynku usług doradczych w Polsce szacuje się na ponad 1,5 mld zł. Tymczasem, jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów opracowanych dla Dziennika Gazety Prawnej, branża konsultingowa, która żyje z tego, że doradza przedsiębiorcom jak prowadzić biznes z zyskiem, sama tonie w długach.

Obecnie zaległości tego sektora sięgają 328 mln zł. Jeszcze cztery lata temu było to 100 mln zł. W efekcie wynosi dziś 29 mln zł. W 2014 r. było to 16,5 tys. zł. Zadłużenie przypadające na jedną firmę byłoby jeszcze większe gdyby nie to, że w tym czasie podwoiła się też liczba dłużników. Aktualnie jest ich 11,3 tys. Cztery lata temu z zaległościami walczyło 6,1 tys. podmiotów.

- Od oczekuje się najwyższych kompetencji i profesjonalnego wsparcia w prowadzeniu biznesu. Należałoby się więc spodziewać, że firmy doradcze będą wzorem dla podmiotów, które szukają u nich pomocy. Z danych wyłania się jednak nieco inny obraz branży. Zadłużenie uderza w ich wiarygodność - ocenia Mirosław Sędłak, zarządzający programem Rzetelna Firma w ramach Kaczmarski Group.

Z danych KRD wynika, że spośród firm konsultingowych są te zajmujące się doradztwem związanym z zarządzaniem. Mają do oddania aż 186 mln zł. Spółki prawnicze zalegają ze spłatą niemal 72 mln zł, a prowadzące działalność rachunkowo-księgową i czy doradztwa podatkowego - 70 mln zł. Jeśli jednak weźmiemy pod lupę średnie zadłużenie, to w takiej sytuacji liderem są spółki prawnicze. Na każdą przypada 34 tys. zł długu. Nieco mniej, bo 29,5 tys. zł przypada średnio na podmioty doradzające w kwestiach zarządzania. Firmy oferujące usługi rachunkowo-księgowe i doradztwa podatkowego mają do zwrotu wierzycielom średnio po 24 tys. zł.

Kryptowaluty jak instrumenty finansowe. UE próbuje unicestwić bitcoina

- Sytuacja jest mocno niekomfortowa zwłaszcza z punktu widzenia firm konsultingowych, które wykazują się żelazną dyscypliną płatniczą i pracują na dobrą renomę branży - zauważa Mirosław Sędłak.

Lista jest długa, a na jej szczycie znajdują się , do których trafiły długi pierwotnych wierzycieli - w sumie 145 mln zł. Na drugim miejscu wśród wierzycieli są banki i ubezpieczyciele, którym sektor ma do oddania 106 mln zł. Podium zamykają operatorzy telefonii, internetu i telewizji mający do odzyskania 9,3 mln zł. Poza tym firmy doradcze nie regulują zobowiązań wobec dostawców prądu, gazu i wody - w sumie zalegają z kwotą 9,2 mln zł, firmom z branży budowlanej - 4,2 mln zł, oraz świadczącym usługi transportowe i logistyczne - 4 mln zł.

Eksperci przyznają, że odzyskiwanie długów od firm doradczych nie jest łatwe.

- Niemal zawsze dążą do jego zakwestionowania, wykorzystując każdy pretekst, łącznie z przecinkiem postawionym nie w tym miejscu, co trzeba. Taka taktyka ma doprowadzić do przedawnienia długu - mówi Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Incasso.

Firmy doradcze mają jednak argument na swoją obronę. - Nie płacimy na czas, bo sami nie otrzymujemy płatności w terminie od naszych klientów - wyjaśnia przedstawiciel jednej z firm specjalizujących się w doradztwie restrukturyzacyjnym i finansowym z Warszawy.

Na taki powód kłopotów wskazuje też Małgorzata Starczewska–Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. - Wystarczy, że firma doradcza zrealizuje trzy duże projekty, za które płatność nie następuje o czasie. Oczywiście przyczyn nieregulowania przez nie zobowiązań na czas jest więcej. Nie można jednak generalizować, że branża sobie nie radzi – dodaje.

Tym samym nie można mówić, że nie warto korzystać z jej oferty. Jak zauważają eksperci wyznacznikiem tego, czy doradztwo w wydaniu danego podmiotu jest skuteczne jest portfolio zrealizowanych przez nią usług. Można sprawdzić

Podobne głosy słychać od przedstawicieli innych firm z tego sektora. -Zdajemy sobie sprawę, że rzuca to cień na naszą wiarygodność. Niestety nie jest łatwo wyegzekwować należności od naszych kontrahentów. Szczególnie, że duża część z nich boryka się z tym samym problemem – mówi właściciel rodzinnej firmy doradczej z Wielkopolski.

KRD potwierdza: branża występuje w roli wierzyciela. Największy kłopot ma w wyegzekwowaniu płatności od firm budowlanych, które mają do zwrócenia 16,8 mln zł. Dużą sumę winne są też sklepy i hurtownie - zalegają ze spłatą 11,8 mln zł. Niewiele mniej są winne przedsiębiorstwa specjalizujące się w przetwórstwie przemysłowym - 9,7 mln zł.

- Co ciekawe długi wobec firm konsultingowych mają też spółki zajmujące się doradztwem związanym z zarządzaniem, czy firmy rachunkowo-księgowe i doradztwa podatkowego. W tej sytuacji trudno uniknąć skojarzenia z powiedzeniem szewc bez butów chodzi - mówi Adam Łącki, prezes KRD.

Stany Zjednoczone wysysają od nas kapitał

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj