Choć liczba wybitych prewencyjnie zwierząt jest niewielka w porównaniu z 700 mln świń, które co roku trafiają w tym kraju do uboju, restrykcje w przewozie żywca w związku z ASF wywołały w niektórych miejscach jego niedobory.

Od początku sierpnia w Chinach wykryto łącznie 41 ognisk ASF w 27 miastach kraju – powiedział Wang na konferencji prasowej w Zhengzhou, stolicy prowincji Henan. Ocenił, że wykrywanie choroby i zapobieganie jej są bardzo trudne.

Wcześniej w piątek chińskie ministerstwo rolnictwa poinformowało, że w związku z ASF spodziewa się wzrostu cen wieprzowiny przed lutowym Świętem Wiosny.

Wang powiedział, że aby powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby, w całym kraju wybito już łącznie 200 tys. sztuk trzody chlewnej. Prewencyjny ubój prowadzono na fermach, na których wykryto ASF, oraz we wszystkich gospodarstwach w promieniu trzech kilometrów.

Wcześniej w tym tygodniu chiński resort rolnictwa przekazał, że ASF odnotowano na fermie z 20 tys. zwierząt w prowincji Liaoning na północnym wschodzie kraju. Jest to jak dotąd największe gospodarstwo dotknięte tą chorobą w Chinach.

ASF nie jest groźny dla ludzi, ale dla nierogacizny jest chorobą śmiertelną i nie ma na niego skutecznej szczepionki. Chiny posiadają największe pogłowie trzody chlewnej na świecie i są największym producentem oraz konsumentem mięsa wieprzowego.

W październiku chiński urząd celny poinformował o wprowadzeniu zakazu importu trzody chlewnej i wieprzowiny z Belgii oraz Bułgarii w związku z odnotowanymi tam przypadkami ASF. Zabroniono również importu z Japonii, gdzie wystąpił niedawno klasyczny pomór świń (CSF).

W związku z przypadkami ASF wykrytymi w Polsce chiński rynek pozostaje zamknięty dla polskiej wieprzowiny. Chiny kontynentalne, w odróżnieniu od ponad 40 krajów świata, nie uznają regionalizacji w kontekście tej choroby, co oznacza, że przypadki ASF uniemożliwiają wszelki eksport do Chin.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)