W przemówieniu Sanchez odciął się od polityki prowadzonej przez władze Arabii Saudyjskiej. Potępił też zamordowanie w konsulacie tego kraju w Stambule saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego.

“Podobnie jak ONZ i Unia Europejska domagamy się przeprowadzenia śledztwa w sprawie tego okropnego zdarzenia. Mamy nadzieję, że odpowiedzialni zostaną ukarani” - stwierdził premier Hiszpanii.

Odnosząc się do żądań niektórych deputowanych w sprawie zaprzestania dostaw broni dla Rijadu, zaapelował o “dalekowzroczne myślenie” dla “dobra kraju”. Wskazał, że ewentualne zerwanie współpracy zbrojeniowej z saudyjskimi władzami mogłoby doprowadzić do zwolnień w stoczniach w prowincji Kadyks. Zakłady te realizują zamówienie na pięć okrętów wojskowych dla saudyjskiej armii, którego wartość szacowana jest na 1,8 mld euro.

Reklama

Niektóre hiszpańskie media sugerują w środę, że Sanchez, śladem kanclerz Niemiec Angeli Merkel, powinien wycofać się ze sprzedaży broni reżimowi w Rijadzie. Wskazują, że to prawdopodobnie główny ośrodek decyzyjny Arabii Saudyjskiej stoi za śmiercią Chaszodżdżiego, a egzekucja miała być zemstą za jego krytyczne teksty w amerykańskiej prasie.

W środę dziennik “El Pais” przypomniał, że madrycki sąd Audiencia Nacional prowadzi śledztwo w sprawie łapówkarstwa przy zdobywaniu przez hiszpańską państwową spółkę Defex umów zbrojeniowych w Arabii Saudyjskiej. Proceder miał trwać w latach 1992-2014.

“Z dotychczasowego śledztwa wynika, że Defex zdobył dzięki łapówkom jedenaście kontraktów na sprzedaż broni i innych materiałów dla saudyjskiej policji i wojska w latach 2005-2014” - ujawnił “El Pais”.

4 września rząd Hiszpanii poinformował, że rozpoczął procedurę wstrzymania dostawy 400 bomb z naprowadzaniem laserowym dla Rijadu w związku z domniemaniem, że zostaną one wykorzystane przez Arabię Saudyjską przeciwko ludności cywilnej w Jemenie.

Następnego dnia w kilku hiszpańskich stoczniach rozpoczęły się protesty pracowników, nalegających, by gabinet Sancheza utrzymał sprzedaż broni dla Rijadu, w obawie o wycofanie się Arabii Saudyjskiej z kontraktu na korwety. Ostatecznie władze w Madrycie zapowiedziały, że dostarczą saudyjskiej armii 400 bomb, za które Hiszpania zainkasowała już 9,2 mln euro.

Arabia Saudyjska jest obecnie największym spoza NATO nabywcą hiszpańskiej broni. Tylko w ub.r. Madryt zarobił 270 mln euro za sprzęt wojskowy wysłany do Rijadu. Największą jego część stanowiło uzbrojenie dla saudyjskich sił powietrznych, głównie śmigłowce i drony. Na jego sprzedaży Hiszpania zainkasowała prawie 100 mln euro.

>>> Czytaj też: Minister gospodarki Niemiec wzywa kraje UE do wstrzymania eksportu broni do Arabii Saudyjskiej