Nie wikłam się w politykę.
We wszystkich muzeach, w których powstanie byłem zaangażowany, czy to Muzeum Powstania Warszawskiego, czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, czy teraz Muzeum Narodowe Memoriał Ofiar Wielkiego Głodu w Kijowie, swój ślad miała polityka. Gdyby nie było polityki, nacisków, parcia, to by te muzea nie powstały. A ja i tak pozostaję artystą, architektem.
Rząd Ukrainy finansuje budynek, jest fundacja, która pozyskuje środki na realizację wystawy stałej, są prywatni darczyńcy, m.in. z Kanady.
Wiem. Tym ludziom zależy, żeby to muzeum powstało.
I to dla mnie wielkie źródło wiedzy.
I widzi pani w tym jakieś zaplanowane działanie?
Na Ukrainie nie ma ludzi zajmujących się tworzeniem nowoczesnych muzeów, stąd propozycja przyszła do mnie. Ponad 20 lat temu w Kijowie stanął monument upamiętniający ofiary Wielkiego Głodu. Ludzie, którzy go tworzyli, teraz przyjechali do Polski obejrzeć nasze muzea, zwiedzili Muzeum Powstania Warszawskiego, byli w POLIN.
Cały wywiad przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
