Władze banków należących do biznesmena uznały, że jego wsparcie finansowe może nie wystarczyć. Zarówno Getin, jak i Idea poinformowały w ubiegłotygodniowych raportach giełdowych o „rozpoczęciu działań mających na celu pozyskanie inwestora”. Ktoś taki może dokapitalizować obie firmy z osobna. Niewykluczone jednak, że dorzuci pieniędzy połączonej instytucji. Bo oba banki od kilku miesięcy prowadzą rozmowy o fuzji.

Wojciech Sury, rzecznik GNB, twierdzi, że zapowiedź dokapitalizowania przez inwestora jest efektem tego, że do banku „docierają sygnały zainteresowania ze strony rynku”. Dlatego zapadła decyzja o „aktywnym rozpoznaniu możliwości w tym zakresie”. Jakie kwoty ewentualnego zaangażowania zewnętrznego podmiotu wchodzą w grę?

Tego na razie nie wiadomo. Leszek Czarnecki wiosną zagwarantował, że do końca przyszłego roku dokapitalizuje Getin Noble Bank kwotą sięgającą miliarda złotych. Jak dotąd wyłożył niecałe 400 mln zł. W przypadku Idea Banku biznesmen gwarantuje zwiększenie funduszy własnych o 50 mln zł.

– Wejście nowego inwestora uwiarygodniłoby działania restrukturyzacyjne prowadzone w bankach Leszka Czarneckiego. To sygnał, że zarządy nie opierają się wyłącznie na dotychczasowych scenariuszach, ale szukają planu B i planu C. Zapowiedź poszukiwania inwestora finansowego może też świadczyć o tym, że niedobór kapitału w obu instytucjach może być większy, niż dotąd szacowano – ocenia Dariusz Górski, analityk sektora bankowego w BM Santander Bank Polska.

Getin Noble Bank szybko rozwijał się na fali popularności hipotek walutowych. Ale to właśnie one są dziś dla niego znaczącym obciążeniem. Od dwóch lat zarząd prowadzi restrukturyzację banku.

Zmiany są wprowadzane również w Idei. Tej firmie zaszkodziła ostatnio afera GetBacku. Bank zaangażowany był w sprzedaż obligacji windykatora.

Zewnętrzny inwestor może pomóc biznesmenowi w domknięciu luki kapitałowej w jego bankach

„Zarząd, po konsultacjach z radą nadzorczą oraz w porozumieniu z Idea Bankiem, podjął decyzję o rozpoczęciu działań mających na celu pozyskanie inwestora finansowego, który dokapitalizowałby bank lub alternatywnie bank powstały w wyniku rozważanego połączenia banku z IB” – taki komunikat przekazał w czwartek wieczorem Getin Noble Bank. Analogiczną informację dał Idea Bank.

Oba należą do Leszka Czarneckiego, jednego z najbardziej znanych krajowych biznesmenów. Ostatnio ponownie zrobiło się o nim głośno po tym, jak ujawnił nagranie swojego marcowego spotkania z przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego. Usłyszał na nim propozycję zatrudnienia prawnika wskazanego przez szefa nadzoru. Według Czarneckiego miałoby to kosztować ok. 40 mln zł. Wybuchła afera, w wyniku której Marek Ch. najpierw zrezygnował z kierowania nadzorem, a niedługo potem trafił do aresztu.

Kilka miesięcy temu Czarnecki deklarował, że gwarantuje dokapitalizowanie Getin Noble kwotą rzędu miliarda złotych. Jak wynika z informacji zarządu, według stanu na koniec września „luka kapitałowa” GNB zmniejszyła się o ok. pół miliarda złotych i wynosiła niecałe 900 mln zł. To kwota, której bankowi brakowało do spełniania wszystkich minimów kapitałowych narzuconych przez nadzór. Do końca roku luka powinna jeszcze się zmniejszyć. Między innymi dzięki temu, że Komisja Nadzoru Finansowego ograniczyła wymogi w związku z posiadaniem przez bank dużego portfela kredytów walutowych.

Banki to największy biznes Leszka Czarneckiego. W ubiegłym roku sprzedał on za prawie pół miliarda złotych kontrolny pakiet wrocławskiej firmy deweloperskiej LC Corp. Z tej kwoty nieco ponad 400 mln zł wpłynęło do holenderskiego LC Corp – głównego wehikułu, za którego pośrednictwem biznesmen prowadzi swoje inwestycje. To właśnie ta spółka obejmowała tegoroczne emisje Getin Noble Banku. Ich dotychczasowa wartość to 390 mln zł.

Czarnecki nie tylko obejmuje nowe akcje swoich banków. Pomaga im też, np. odkupując aktywa. Pod koniec sierpnia Idea Bank sprzedał mu np. 15 proc. akcji spółki zależnej Idea Leasing.

„Jeszcze w grudniu br. planowane jest rozpoczęcie przez doradcę finansowego odpowiednich analiz i prac w powyższym zakresie, w szczególności skierowanie zaproszeń do rozpoczęcia rokowań do wstępnie wyselekcjonowanej grupy funduszy typu private equity mających doświadczenie w inwestowaniu w instytucje finansowe” – identyczną informację przekazały w czwartek oba banki Czarneckiego.

Dotychczas biznesmen sam brał na siebie ciężar wzmacniania kapitałowego swoich banków. Kilka razy był jednak bliski współpracy z innymi inwestorami. Jak mówił w trakcie marcowego spotkania z Ch., gdy wchodził do branży bankowej w pierwszej połowie poprzedniej dekady, starał się o licencję bankową wspólnie z Natanielem Rotschildem ze słynnego rodu bankierów. Ostatecznie musiał zrezygnować z partnera, bo nasz nadzór nie chciał dać Rotschildowi licencji bankowej. Już po wybuchu kryzysu finansowego Czarnecki był łączony przez media z funduszem private equity Apax Partners jako potencjalnym nabywcą Banku Zachodniego WBK. Prezesem BZ WBK był wówczas obecny premier Mateusz Morawiecki. Bank był sprzedawany przez irlandzką Grupę AIB. Ostatecznie kupił go hiszpański Santander.

Leszek Czarnecki ma obecnie 61 proc. akcji Getin Noble Banku. W Idea Banku ma ok. 80 proc. akcji, głównie poprzez inną giełdową spółkę Getin Holding.

Pierwsza zapowiedź, że w bankach krajowego biznesmena mogą znaleźć się zewnętrzne podmioty, pojawiła się w lipcu, gdy ogłoszono start analiz w sprawie ich możliwego połączenia. „W ramach dokapitalizowania gwarantowanego przez głównego akcjonariusza banku możliwe jest również wprowadzenie do połączonych banków innych inwestorów zainteresowanych takim połączonym podmiotem” – informował wówczas Getin Noble.

>>> Czytaj też: Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi, czyli bezprawie w SM „Bródno”