Asad: Irak nie potrzebuje już zgody Damaszku na naloty na IS w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 grudnia 2018, 18:47
Syryjski prezydent Baszar el-Asad zgodził się w niedzielę na przeprowadzanie przez irackie siły powietrzne nalotów na dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) w Syrii bez wcześniejszej zgody Damaszku - informuje agencja SANA. Do tej pory była ona wymagana przez rząd Syrii.

W ocenie AP decyzja ta pokazuje bliskie relacje między tymi dwoma sąsiadującymi arabskimi państwami.

IS kontrolowało znaczne obszary zarówno Iraku, jak i Syrii w 2014 roku, gdy ustanowiło samozwańczy kalifat. Obecnie dżihadyści z tej organizacji zostali pokonani w pierwszym z tych państw; wciąż kontrolują jednak niewielkie obszary w Syrii, głównie przy granicy z Irakiem.

Do tej pory irackie siły zbrojne atakowały przygraniczne terytoria syryjskie po uzyskaniu wcześniej zgody władz w Damaszku - informuje AP.

19 grudnia prezydent USA Donald Trump nieoczekiwanie ogłosił na Twitterze wycofanie sił amerykańskich w liczbie około 2 tys. i amerykańskiego personelu z północno-wschodniej Syrii, gdzie oddziały Stanów Zjednoczonych IS. Trump argumentował to tym, że samozwańczy kalifat w Syrii został już pokonany.

Zaniepokojenie decyzją Trumpa wyrazili sojusznicy USA w walce z IS - Francja, Wielka Brytania i Niemcy, a szef Pentagonu James Mattis i specjalny przedstawiciel prezydenta USA w międzynarodowej koalicji do walki z IS Brett McGurk podali się do dymisji.(PAP)mobr/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj