Bangladesz: TV: wybory wygrała partia premier Hasiny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 grudnia 2018, 19:45
W niedzielnych wyborach parlamentarnych w Bangladeszu zwyciężyła rządząca Liga Ludowa (AL), partia premier Hasiny Wazed - podała telewizja Channel 24. Opozycja oskarża władze o oszustwa wyborcze i żąda nowego głosowania. W dniu wyborczym zginęło w kraju 17 osób.

Jak wynika z nieoficjalnych rezultatów przekazanych Channel 24, AL zdobyła już 191 z 300 mandatów w jednoizbowym parlamencie Bangladeszu, uzyskując tym samym absolutną większość, do której potrzeba 151 deputowanych. Przeliczone dotychczas głosy wskazują, że opozycja zapewniła sobie jedynie pięć mandatów.

Oficjalne wyniki mają być podane do wiadomości w poniedziałek.

Jeśli rezultaty się potwierdzą, 71-letnia Hasina stanie na czele rady ministrów po raz trzeci z rzędu.

Już wcześniej w niedzielę szef sojuszu formacji opozycyjnych Kamal Hosajn nazwał wybory "groteskowymi", podkreślając, że opozycja odrzuca ich rezultat. Zaapelował do komisji wyborczej o anulowanie wyników i dodał, że opozycja domaga się nowych wyborów, które zorganizowałby rząd neutralny.

Około 100 opozycyjnych kandydatów wycofało się z wyścigu wyborczego, twierdząc, że ich zwolennikom nie pozwolono głosować. Z uwagi na doniesienia o fałszerstwach banglijska komisja wyborcza zapowiedziała przeprowadzenie śledztwa.

Dodatkowo w starciach podczas wyborów zginęło 17 osób, a ponad 60 odniosło rany. Do walk między rywalizującymi grupami politycznymi dochodziło m.in. podczas prób przejęcia kontroli nad lokalami wyborczymi. Już w czasie kampanii rannych zostało ponad 12 tys. działaczy głównej opozycyjnej Nacjonalistycznej Partii Bangladeszu (BNP), a kolejne kilkanaście tysięcy zostało aresztowanych.

Wątpliwości co do rzetelnego, sprawiedliwego procesu wyborczego w Bangladeszu zgłaszało m.in. ONZ, USA czy kilkanaście międzynarodowych organizacji broniących praw człowieka. "To nie są wolne i sprawiedliwe wybory, a raczej kontrolowana selekcja" - powiedział agencji AFP chcący zachować anonimowość dyplomata z Zachodu.

Przeciwnicy szefowej rządu sądzą, że dąży ona do autokracji. Świadczyć o tym mają represje wobec działaczy opozycji, wymuszone zniknięcia czy drakońskie przepisy ograniczające wolność prasy. Obecnie wyrok 17 lat więzienia za korupcję odsiaduje liderka BNP, trzykrotna była premier Chaleda Zia. Uważa, że skazano ją, by wyeliminować ją z polityki.

Mimo to - jak zauważa AFP - premier Hasina cieszy się w kraju dużą popularnością, dzięki silnemu wzrostowi gospodarczemu w ostatnich latach (ponad 6 proc. rocznie) oraz temu, że udało jej się zmienić wizerunek Bangladeszu, postrzeganego wcześniej jako kraj "biedny" i dotknięty "wszelkimi możliwymi nieszczęściami". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj