Osiecki: Wstrzymajmy się z ocenami. To apel zwłaszcza do polityków i liderów opinii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 stycznia 2019, 22:32
Atak nożownika
Atak nożownika/PAP
Tak jak należy życzyć prezydentowi Adamowiczowi, by szybko wrócił do zdrowia i ten przerażający czyn nie miał dla niego groźnych konsekwencji, tak samo należy zaapelować do wszystkich gorących głów, by wstrzymały się z ocenami i nie nakręcały skali emocji wokół tego strasznego wydarzenia - pisze Grzegorz Osiecki, dziennikarz DGP.

Wstrząsające, przerażające i smutne to oczywiste uczucia po tym, jak Paweł Adamowicz został zaatakowany przez nożownika. Krótko po ataku był reanimowany a potem przewieziony do szpitala i natychmiast operowany. Prezydentowi Gdańska życzymy zdrowia.

Jak wskazują informacje o przebiegu zdarzenia, mieliśmy do czynienia z zamachem na polityka. Sam zamachowiec po ataku wykrzykiwał: „Siedziałem niewinny w więzieniu, PO mnie torturowała i dlatego zginął Adamowicz”. Z informacji policji wynika, że nożownik to 27-letni mieszkaniec Gdańska, który miał już kłopoty z prawem i był karany za rozboje. Zaatakował podczas światełka do nieba Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nożownik wszedł na ogrodzony teren WOŚP, posługując się plakietką z napisem media. Nie wiadomo jednak, czy faktycznie ma coś wspólnego z mediami czy była to fałszywka.

Na razie jest za mało informacji o motywie nożownika. Nie wiemy, czy to jakaś zemsta za wyimaginowane krzywdy, czyn desperata lub szaleńca czy też działanie z pobudek politycznych. Z ocenami warto poczekać na to, gdy faktów będzie więcej. W mediach społecznościowych już pojawiły się sugestie, że działał z pobudek politycznych, że jego czyn to efekt hejtu na WOŚP i zaczęła się rozkręcać spirala oskarżeń.

Tak jak należy życzyć prezydentowi Adamowiczowi, by szybko wrócił do zdrowia i ten przerażający czyn nie miał dla niego groźnych konsekwencji, tak samo należy zaapelować do wszystkich gorących głów, by wstrzymały się z ocenami i nie nakręcały skali emocji wokół tego strasznego wydarzenia. Ten apel dotyczy zwłaszcza polityków i liderów opinii. Emocje są złym doradcą, zwłaszcza, gdy nie ma wiedzy. Mogą prowokować kolejne nieszczęścia. Lepiej, by wszyscy odpowiedzialni za debatę publiczną pomyśleli, jak opuścić krainę rozkręcającego się hejtu.

>>> Czytaj też: Prezydent Gdańska trafił do szpitala. Został zaatakowany nożem w czasie finału WOŚP

WIĘCEJ O ATAKU NA PREZYDENTA GDAŃSKA PRZECZYTASZ NA DZIENNIK.PL

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj