Prezydent: nie widzę powodów, aby poziom wynagrodzeń w NBP był utajniony

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2019, 18:16
Nie widzę powodów, aby w Narodowym Banku Polskim, który jest instytucją publiczną, poziom wynagrodzeń był utajniony - powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Jego zdaniem wysokości niektórych podawanych w mediach pensji w NBP są "oszałamiające".

Prezydent w rozmowie z portalem wp.pl był pytany, czy wynagrodzenia pracowników NBP powinny być jawne. "Tak, jak jawne jest wynagrodzenie prezydenta, tak jak jawne jest wynagrodzenie premiera, uposażenia parlamentarzystów i stawki, które zarabiają ministrowie. Nie widzę powodów, aby w takiej instytucji jak NBP, która także jest instytucją publiczną, poziom wynagrodzeń był utajniony. Uważam to za coś, co należy w Polsce zmienić" - podkreślił prezydent.

Jego zdaniem "wynagrodzenia, które podawano jako wynagrodzenia w NBP są szybujące". "Te kwoty były dla mnie oszałamiające. Jest to co najmniej zdumiewające" - oświadczył Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że podobnie zdumiewające są stawki w niektórych zarządach polskich firm. W tym kontekście Andrzej Duda pytał: "Jaką odpowiedzialność ma w takim razie premier z takim panem prezesem. Jaką odpowiedzialność ma minister, który odpowiada za całą tą branżę, w której ta firma jest jakąś cząstką?".

"To nie ma żadnego porównania. To są paradoksy naszego życia publicznego, które mam nadzieję rozwijająca się Polska w końcu pokona: że gradacja uposażeń wynikająca z wielkości odpowiedzialności będzie w przyszłości w Polsce właściwa i adekwatna do tego jakie funkcje są sprawowane, bo dzisiaj to jest zaburzone" - zaznaczył Duda.

Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" napisała o dwóch współpracownicach prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martynie Wojciechowskiej oraz dyrektorce gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Ujawniono wówczas, że zarobki Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł, "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył. Według najnowszych doniesień medialnych pensja Wojciechowskiej wynosić może nawet ok. 80 tys. zł miesięcznie.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj