Prezes UODO: obywatele coraz bardziej dbają o ochronę danych osobowych

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
23 stycznia 2019, 14:15
Obywatele coraz bardziej dbają o ochronę swoich danych osobowych, gorzej wygląda świadomość obowiązków wynikających z rozporządzenia RODO wśród administratorów tych danych - oceniła prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Edyta Bielak–Jomaa.

"Myślę, że wśród zwykłych obywateli świadomość swoich praw jest zdecydowanie większa niż świadomość obowiązków administratorów danych. To naturalne, że łatwiej pamiętamy, jakie mamy prawa, a trudniej, jakie obowiązki" - oceniła prezes w rozmowie z PAP.

Jej zdaniem o rosnącej świadomości świadczy wzrost liczby skarg, które trafiają do Urzędu. Od 25 maja 2018 r., czyli od wejścia w życie RODO i powstania UODO, do Urzędu trafiło ponad 3 tys. skarg. Jak zwróciła uwagę Edyta Bielak–Jomaa, to więcej niż przez cały 2017 r. trafiło do poprzednika UODO - Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

"Nikt nie ma wątpliwości, że dla różnych celów dane muszą być przetwarzane, ale ludziom coraz częściej się nie podoba w jaki sposób się to odbywa. Obywatele mają coraz większą świadomość że ich prywatność może być naruszana przez nieprawidłowe przetwarzanie danych osobowych. Chcą, żeby były chronione" - powiedziała prezes. Zwróciła uwagę, że w grę wchodzą duże pieniądze, bo wartość danych osobowych wszystkich mieszkańców UE ocenia się na bilion euro.

Jednym z rozwiązań, rozwiniętych przez RODO jest tzw. obowiązek informacyjny. "Mamy prawo wiedzieć do jakiego celu i w jaki sposób ktoś przetwarza dane. Mamy np. prawo wiedzieć po co jest monitoring, kto zarządza nagraniami, jak długo będą przechowywane itd." - tłumaczy prezes UODO. I ten obowiązek - jak podkreśla - bardzo często jest niewłaściwie spełniany, również dlatego, że po stronie tego, który gromadzi dane, nie ma poczucia obowiązku udzielania takich informacji.

"Niestety, bywa, że popadamy w skrajności" - podkreśla prezes Bielak-Jomaa. "Zdarza się, że obowiązek jest spełniany przesadnie, na zasadzie że na wszelki wypadek lepiej zrobić więcej niż za mało. To właśnie z powodu takiego podejścia dostajemy do podpisania plik formularzy. W wielu przypadkach przedzieranie się przez mnóstwo zgód jest absolutnie zbędne" -zaznacza prezes UODO. Jej zdaniem, znalezienie zrównoważonego podejścia w zgodzie z przepisami jest absolutnie możliwe, ale trzeba mieć odpowiednią wiedzę, jak zarządzać tymi danymi. "By z jednej strony nie narazić się na zarzut, że robimy coś w sposób niewłaściwy, a z drugiej normalnie funkcjonować" - wyjaśniła.

Dlatego, zdaniem prezes, największym wyzwaniem, jakie przyniosło RODO, jest konieczność zmiany świadomości, myślenia o ochronie danych. "Do 25 maja ochrona danych kojarzyła się raczej z tym, że na wypadek kontroli GIODO trzeba mieć odpowiednią dokumentację, politykę bezpieczeństwa, upoważnienia do dostępu do danych itd. Mało się orientował, co te papiery znaczą, ale ważne, że były" - wskazuje Edyta Bielak-Jomaa. Ale po 25 maja UODO zaczął podchodzić do kontroli inaczej. "Mniej interesują nas papiery, bardziej sposób, w jaki stosowane są przepisy" - wyjaśniła prezes.

Jak zaznaczyła, RODO jednoznacznie wskazuje, że odpowiedzialność za sposób przetwarzania danych spoczywa na administratorze, przedsiębiorcy, szkole itp. To te podmioty ponoszą odpowiedzialność za stosowanie takich, a nie innych środków. Z drugiej strony rozporządzenie nie narzuca drogi osiągnięcia skutecznej ochrony, każe jednak zastanowić się nad stosowanymi rozwiązaniami i pozwala wybrać konieczne środki - dodała. "Najtrudniejsza do wdrożenia jest właśnie odpowiedzialność" - oceniła, dodając, że najlepszym rozwiązaniem wydaje się dobry inspektor ochrony, który sprawdzi i wskaże, gdzie jest potencjalny problem, co i jak rozwiązać.

"Podnoszenie świadomości i przekazywanie wiedzy na różnych poziomach i różnym adresatom to olbrzymia część naszej pracy. To m.in. szkolenia dla inspektorów ochrony danych osobowych, dla samorządów i administracji publicznej, szkolenia sektorowe, szkoły i nauczyciele. Mamy specjalny program, który co roku obejmuje ponad 300 szkół" - podkreśliła Edyta Bielak-Jomaa.

Rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO) zaczęło obowiązywać w całej Unii Europejskiej 25 maja 2018 r. Stanowi, że przetwarzanie danych będzie możliwe m.in. za zgodą tego, kogo dotyczą, a także przewiduje kary za naruszenie prawa do ochrony danych - do 20 mln euro lub 4 proc. obrotu firmy. Unijne przepisy dotyczą wszystkich podmiotów prywatnych i publicznych, które przetwarzają dane osobowe. W RODO zdefiniowano je jako dane, które pozwalają zidentyfikować osobę fizyczną - imię, nazwisko, numer PESEL, płeć, adres e-mail, numer IP komputera, dane lokalizacyjne, kod genetyczny, poglądy polityczne, historię zakupów. RODO przewiduje też prawo do usunięcia, również z internetu, informacji na swój temat.(PAP)

autor: Wojciech Krzyczkowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj