W listopadzie 2018 r. Elon Musk, dyrektor generalny kalifornijskiego producenta samochodów zapowiedział, że Tesla rozważy kilku dostawców ogniw do baterii w swojej pierwszej zagranicznej fabryce. Agencja Reuters, powołując się na nieoficjalne źródła, poinformowała, że Tesla podpisała wstępną umowę z chińskim Lishen Battery. Tesla zaś wystosowała do redakcji Quartz oświadczenie, że firma otrzymała oferty od Lishen Battery, ale jak dotąd nie podpisała z nią żadnej umowy.

Quartz zwraca uwagę, że wiadomości te pojawiły się kilka dni po tym, jak Tesla rozpoczęła budowę fabryki w Szanghaju. Cele ma bardzo ambitne – chce rozpocząć montaż Modelu 3 już w 2019 r. Docelowo fabryka ma produkować 250 tys. pojazdów – głównie Modelu 3 i Modelu Y. Tesla chce dostosować cenę Modelu 3 do rynku chińskiego. Musk komentował na Twitterze: „Lokalna produkcja na lokalne rynki (…) ma kluczowe znaczenie, by ceny były jak najbardziej przystępne”.

Lishen Bartery z siedzibą w Tiencin produkuje akumulatory dla klientów takich jak Apple i Huawei, a także w ostatnich latach zaczęła dostarczać akumulatory do czołowych chińskich producentów pojazdów elektrycznych – BAIC i Geely. Panasonic jest partnerem joint-venture w Gigafabryce Tesli w stanie Nevada. Łącznie obie firmy odpowiadają za około 60 proc. światowej produkcji akumulatorów elektrycznych.

Niektórzy eksperci twierdzą, że Tesla skorzystałaby na współpracy z Lishen Battery, produkującej ten sam typ cylindrycznego formatu baterii, którego używa Tesla. Chińska firma produkuje akumulatory na masową skalę w fabryce w Suzhou – to około półtora godziny jazdy od Szanghaju, gdzie znajduje się fabryka Tesli.

>>> Czytaj też: Elon Musk zapowiada zwolnienie ponad 3 tysięcy osób. Akcje Tesli spadają