UE: Mogherini apeluje do władz Wenezueli o wolne wybory prezydenckie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 stycznia 2019, 17:25
Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini w sobotę zaapelowała do władz Wenezueli, by zorganizowały w kraju wolne, transparentne i wiarygodne wybory prezydenckie, które wyłonią "rząd rzeczywiście odzwierciedlający wolę obywateli".

W oświadczeniu Mogherini podkreśla, że w ocenie Unii Europejskiej ostatnie wybory prezydenckie w Wenezueli, które odbyły się w maju 2018 roku, "nie były wolne, uczciwe ani wiarygodne oraz nie miały legitymacji demokratycznej".

Dodała, że UE apeluje o pilne rozpisanie "wolnych, transparentnych i wiarygodnych wyborów prezydenckich zgodnie z międzynarodowymi standardami demokratycznymi i porządkiem konstytucyjnym Wenezueli". Ostrzegła, że jeśli nowe wybory i konieczne gwarancje nie zostaną ogłoszone w najbliższych dniach, "UE podejmie dalsze kroki, m.in. w sprawie uznania władz kraju zgodnie z art. 233 wenezuelskiej konstytucji".

UE stanowczo potępia akty przemocy ze strony wenezuelskich wobec Wenezuelczyków biorących udział w masowych antyrządowych protestach i przypomina o swoim pełnym poparciu dla demokratycznie wybranego parlamentu w tym kraju, Zgromadzenia Narodowego; będzie też "uważnie śledzić wydarzenia" w Wenezueli - napisała Mogherini.

Zapewniła, że Unia "jest gotowa do działania na rzecz natychmiastowego i wiarygodnego procesu odnowy, w tym poprzez natychmiastowe utworzenie Międzynarodowej Grupy Kontaktowej (ds. sytuacji w Wenezueli)". Jak dodała, "kontakty i koordynacja między regionalnymi i międzynarodowymi partnerami trwają i będą nasilane w najbliższych godzinach".

W środę w Wenezueli lider opozycji, przewodniczący parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem. W wielu miastach kraju demonstranci żądają ustąpienia socjalistycznego prezydenta Nicolasa Maduro i jego rządu.

Na początku stycznia Maduro został zaprzysiężony na drugą kadencję, ale zdecydowana większość państw nie uznała jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich z maja 2018 r., gdyż zostały one przeprowadzone z naruszeniem wszelkich standardów demokratycznych

Wcześniej w sobotę rządy Francji, Hiszpanii, Niemiec i Wielkiej Brytanii ogłosiły, że uznają Guaido za prezydenta Wenezueli, jeśli dotychczasowe władze tego kraju nie rozpiszą wyborów prezydenckich w ciągu ośmiu dni.

Do tej deklaracji przyłączyła się także Portugalia. Jej szef dyplomacji Augusto Santos Silva zapowiedział, że jeśli Maduro nie zgodzi się na zorganizowanie nowych wyborów, Lizbona uzna "Zgromadzenie Narodowe i jego przewodniczącego Juana Guaido za jedyną prawowitą władzę mogącą zorganizować proces wyborczy".

Również w sobotę Rosja, Chiny, RPA i Gwinea Równikowa zablokowały wniosek Stanów Zjednoczonych o uznanie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego za "jedyną demokratycznie wybraną instytucję" w kraju. Rosji nie udało się jednak zablokować samego posiedzenia Rady na temat Wenezueli.(PAP)

akl/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj