Chiński minister środowiska: Nie należy winić ekologii za spowolnienie wzrostu PKB

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 stycznia 2019, 15:24
W niektórych regionach Chin osłabł impet walki z zanieczyszczeniem środowiska, a lokalni urzędnicy błędnie obwiniają kampanię ekologiczną za spowolnienie gospodarcze – ocenił minister środowiska ChRL Li Ganjie w wypowiedzi opublikowanej w poniedziałek.

Minister powiedział podległym mu urzędnikom, że niektóre biedniejsze regiony kraju mają trudności z przekształceniem swojej gospodarki, ale przedstawiciele władz lokalnych nie powinni ulegać opinii, że walka z zanieczyszczeniem przyczynia się do spowolnienia wzrostu gospodarczego.

„W czasie, gdy wysiłki naszego kraju na rzecz ochrony środowiska bezustannie się nasilają, niektóre głosy w społeczeństwie wyolbrzymiają wpływ ochrony środowiska na rozwój gospodarczy. Musimy zachować trzeźwość umysłu i stanowczo się temu sprzeciwiać” - powiedział Li, cytowany przez chińskie media.

wzrosło w 2018 roku o 6,6 proc., co jest najgorszym wynikiem od 1990 roku. Według agencji Reutera wypowiedź Li odzwierciedla obawy wysokiej rangi chińskich urzędników, że większe spowolnienie mogłoby przeszkodzić rządowym planom przemian gospodarczych.

„Świadomość wagi ochrony środowiska osłabła w niektórych regionach, a impet (w walce z zanieczyszczeniem) osłabł, podczas gdy spowolnienie gospodarcze w uproszczeniu wiązane jest z niejasno pojmowaną koncepcją o nadmiernym nadzorze ekologicznym” - powiedział Li.

Ocenił przy tym, że rozwój gospodarczy i ochrona środowiska są ze sobą ściśle związane. „Rozwój bez ochrony środowiska byłby jak osuszanie stawu, by złowić rybę, a ochrona środowiska bez rozwoju – jak wspinanie się na drzewo, by złapać rybę” - wskazał minister, cytując chińskie przysłowia.

Li podkreślił, że osiągają wytyczone cele ekologiczne szybciej, niż zaplanowano. Przytoczył osiągnięcia w kampanii wymiany ogrzewania mieszkań z węglowego na gazowe oraz akcji zmniejszania importu zagranicznych odpadów wtórnych, który spadł w 2018 roku o 46,5 proc.

„Jest jeszcze wiele rzeczy, które powinniśmy zrobić, które możemy zrobić, i które łatwo będzie zrobić, a zrobienie ich z jednej strony przyniesie poprawę środowiska, a z drugiej – wesprze rozwój gospodarczy” - zaznaczył

>>> Czytaj też: Ostrołęka będzie droższa i… chińska?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chinyświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj