Okręty zidentyfikowano jako niszczyciel i jednostkę zaopatrzeniową . Flota Pacyfiku Stanów Zjednoczonych podkreśliła w oświadczeniu, że przejście okrętów przez Cieśninę Tajwańską demonstruje "oddanie USA (sprawie) wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku". Podobne oświadczenia wydawano już wielokrotnie, gdy okręty USA pojawiały się w tamtym rejonie.
Reuters pisze, że wysyłanie przez USA okrętów przez grozi dalszym wzrostem napięcia między Pekinem a Waszyngtonem, natomiast przez Tajpej będzie zapewne postrzegane jako oznaka poparcia ze strony administracji prezydenta Donalda Trumpa.
Agencja zwraca uwagę, że Trump ogłosił właśnie, iżsą "bardzo, bardzo blisko" zawarcia porozumienia kończącego trwającą od miesięcy wojnę handlową oraz że okręty USA pojawiły się w Cieśninie Tajwańskiej na kilka dni przed spotkaniem Trumpa z północnokoreańskim przywódcą w Wietnamie.
poinformowało, że okręty amerykańskie opuściły cieśninę; wojska tajwańskie, które monitorowały rejs tych jednostek, nie dostrzegły "niczego niezwykłego".
Chińskie władze wielokrotnie podkreślały, że kwestia jest jednym z najistotniejszych problemów w ich stosunkach z USA. formalnie uznaje zasadę „jednych Chin” i nie utrzymuje oficjalnych relacji dyplomatycznych z wyspą, choć prowadzi z nią kontakty nieoficjalne i dostarcza jej uzbrojenie.
Komunistyczne władze uważają rządzony demokratycznie za zbuntowaną prowincję i nigdy nie wykluczyły możliwości użycia siły, by przejąć nad nim kontrolę.
>>> Czytaj też: Chińczycy chcą dotrzeć do Morawieckiego. Hordyński nowym dyrektorem w Huawei Polska
