Doszło do tego w mieście , sąsiadującym z Helsinkami. Sprawą zajmuje się lokalna komenda policji. "Według wstępnych informacji mężczyzna był agresywny i próbował niebezpiecznie zbliżyć się do ministra (...)" - podano w policyjnym komunikacie.
Poinformowano, że funkcjonariusze powstrzymali napastnika, co "doprowadziło do starcia fizycznego". Mężczyzna został ujęty i będzie odpowiadał za "". Przedmiotem dochodzenia będzie także jego zachowanie wobec .
Jak napisała STT, powołując się na relację fotoreportera, na ziemię powalony został mężczyzna ubrany w strój organizacji (), "patriotycznego patrolu ulicznego". Grupa ta, sprzeciwiająca się imigracji, islamizacji oraz globalizacji, powstała w 2015 r. w czasie europejskiego kryzysu migracyjnego, kiedy do Finlandii przybyło ponad 30 tys. migrantów. Głosi, że jej celem jest poprawa poczucia .
Soini, który na początku marca ogłosił, że nie będzie startował w najbliższych wyborach parlamentarnych 14 kwietnia, po incydencie kontynuował spotkanie z obywatelami. W wiecu udział wzięli także inni politycy reprezentujący różne ugrupowania.
Soini należy do centroprawicowej partii Błękitna Reforma. Powstała ona w 2017 r. po rozłamie w eurosceptycznej i antyimigranckiej partii Finowie (PS), którą Soini kierował wcześniej przez 20 lat.
Próba napaści na szefa MSZ to w niedzielę główna informacja w fińskich mediach, które przypominają, że w Finlandii ataki na czołowych polityków zdarzają się rzadko.
"Finlandia jest wyjątkowym krajem w tym sensie, że politycy mogą chodzić po ulicach, a wokół parlamentu nie ma drutu kolczastego. Utrzymajmy taką Finlandię w przyszłości. Na sprawy można wpłynąć przez głosowanie, a nie robiąc hałas" - napisał na Twitterze obecny lider PS Jussi Halla-aho.
"Przemocy politycznej nie można akceptować" - skomentował zdarzenie premier Juha Sipila, podkreślając konieczność współpracy "w obronie naszej wspólnej i cennej demokracji".
>>> Czytaj też: Brexit: Jeśli nie Theresa May, to kto? Ministrowie chcą nowego premiera
