Nowe zasady w czeskich kantorach. Można odstąpić od transakcji wymiany walut

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 kwietnia 2019, 12:19
Od poniedziałku klienci kantorów w Czechach mogą w ciągu trzech godzin odstąpić od transakcji wymiany walut. Właściciele kantorów nie mogą pobierać prowizji; ich zysk musi zawierać się w kursie, który sami określają. Przepisy zmieniono po licznych oszustwach, przede wszystkim w centrum Pragi.

Trzygodzinny termin odstąpienia od transakcji dotyczy wymiany walut do wartości 1 tys. euro. Obok informacji o aktualnym, obowiązującym w danym kantorze kursie właściciele kantorów muszą zamieścić informację o możliwości odstąpienia od transakcji. Informacja powinna być w językach czeskim i angielskim. Na każdym wystawionym przez kantory dowodzie wymiany musi być zamieszczony adres nowej strony internetowej (CzNB), na której można znaleźć informację o prawach klientów kantorów.

Nowe przepisy nie pozwalają na podawanie kursów dla specjalnych klientów. Ich wywieszanie w kantorach sugerowało lepsze niż w rzeczywistości obowiązujące kursy wymiany. Same tzw. transakcje VIP mogą być zawierane. Wyjątek dla zakazu pobierania prowizji uczyniono dla wymiany czeków lub monet.

CzNB, który inicjował zmianę przepisów, podkreślił w komunikacie, że w przeszłości dochodziło do wielu niejasności związanych z wysokością kursu, pobieraną prowizją lub z tzw. transakcjami wiązanymi, przy których kurs zależał od kupowanych za wysoką cenę pamiątek, przewodników lub planów miast. CzNB zwrócił także uwagę, że prowadzi nadzór nad działalnością kantorów, ale nie był w stanie chronić klientów w taki sposób, na jaki pozwala obecna regulacja.

Co roku samą Pragę odwiedza ponad 7 mln turystów. Media zwracały uwagę na częste oszustwa i próby wyłudzeń przy wymianie walut. Rzadkością nie były prowizje sięgające 30 proc. wymienianej kwoty i znacznie zaniżane kursy. W 2018 roku medialne doniesienia doprowadziły do likwidacji funkcjonującego od 28 lat kantoru w historycznym centrum Pragi. Obowiązywał w nim kurs wymiany 15 koron za jedno euro, kiedy kurs CzNB wynosił ponad 25 koron za euro. Kantor mający swoją siedzibę w starym domu „Pod dwoma wielbłądami” pobierał też zawyżoną prowizję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj