Polityka transportowa to ruch w dobrym kierunku. Ale za późny i chaotyczny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 kwietnia 2019, 19:30
Dworzec PKS, Kozienice. Fot. Hiuppo (CC BY-SA 3.0)
Dworzec PKS, Kozienice. Fot. Hiuppo (CC BY-SA 3.0)/Creative Commons
Rządowi wydaje się, że rzuci trochę pieniędzy powiatom i nagle stanie się cud, a proces trwający długie lata się odwróci. Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że skutki wykluczenia transportowego są trwałe.
4190218-u747e8-ariel-20ciechanski-fot-20materialy-20prasowe-20-p.jpg
Ariel Ciechański adiunkt w Instytucie Geografii i Zagospodarowania Przestrzennego im. Stanisława Leszczyckiego PAN, specjalizuje się w tematyce geografii transportu i wykluczenia transportowego. Autor m.in. publikacji z zakresu przekształceń własnościowych przedsiębiorstw transportowych, rozwoju i regresu kolei oraz geografii turyzmu - fot. mat. prasowe

ARIEL CIECHAŃSKI, adiunkt w Instytucie Geografii i Zagospodarowania Przestrzennego im. Stanisława Leszczyckiego PAN: Jestem zaskoczony, że chce pan ze mną poważnie rozmawiać o tym problemie. Dotychczas wy, dziennikarze, byliście zainteresowani tym tylko wtedy, gdy strajkowali kolejarze albo pracownicy przedsiębiorstw transportu miejskiego. Dopiero kilka lat temu odkryliście, że mamy w Polsce regiony, do których nie dojeżdża żaden środek komunikacji publicznej. Ileż to lat trzeba było czekać, aż zaczniemy zwracać uwagę na ten problem.

W tym roku możemy obchodzić 30. rocznicę rozpoczęcia procesu dezintegracji transportu publicznego. Przez te trzy dekady nasze elity polityczne nie potrafiły stworzyć nawet zrębów polityki transportowej. Trudno w to uwierzyć, lecz cały czas dyskutowano głównie o tym, że musi ona powstać. Więc żyjemy teraz w kraju, w którym nie ma tak podstawowej rzeczy, jak synchronizacja rozkładów jazdy, bo o ujednoliceniu systemu taryfowo-biletowego nie śmiem marzyć. To przygnębiająca konstatacja, ale nie dorobiliśmy się nawet rzeczy elementarnej, która działa w Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Czechach czy na Słowacji – w tych państwach pasażerowie mogą sprawdzić połączenia wszystkich przewoźników w kraju na jednym portalu internetowym.

>>> Czytaj też: Reaktywacja "PKS-ów" opóźni się? Tworzenie linii od zera zajmie kilka miesięcy 

Nic z tych rzeczy. Powtarzane przez polityków w prywatnych rozmowach tezy o państwie teoretycznym idealnie wpisują się w nasze rozważania. Na dodatek zainteresowanie problemami transportowymi odżywa u nas w rytmie kalendarza wyborczego i – jak na kampanię przystało – sprowadza się to głównie do skrótów myślowych i ogólnikowych obietnic. Nigdy nie widziałem na własne oczy ani też nie słyszałem poważnej, systemowej refleksji dotyczącej kondycji transportu publicznego, zarówno w skali regionalnej, jak i ogólnokrajowej.

Cały wywiad przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj