"A+++" odejdzie do lamusa. Energooszczędność produktów będzie oznaczana nowymi etykietami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 kwietnia 2019, 20:20
Etykieta_Pralka
Etykieta_Pralka/Inne
Uaktualnienie skali oznaczeń energooszczędności produktów związanych z energią, m.in. AGD - zakłada przyjęta w piątek przez Sejm rządowa nowelizacja ustawy o etykietowaniu energetycznym. Nowy system przewiduje znakowanie produktów w skali od A do G.

Za uchwaleniem przygotowanej przeznoweli głosowało 404 posłów, przeciw było 4, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Nowela ustawy o informowaniu o zużyciu energii przez produkty wykorzystujące energię ma dostosować polskie przepisy do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1369, ustanawiającego nowe ramy etykietowania energetycznego i uchylającego obowiązującą wcześniej dyrektywę. Pierwsze wydawane przez Komisję Europejską akty delegowane, zmieniające etykiety energetyczne prawdopodobnie wejdą w życie w 2021 r.

Najważniejszą konsekwencją dla konsumentów, będzie zmiana wyglądu etykietek, informujących o zużyciu przez dany produkt energii. W obecnie używanej skali oznaczenie wskazuje urządzenie najoszczędniejsze, a D - najbardziej energochłonne. Nowy system przewiduje znakowanie produktów w skali od A do G, gdzie A oznacza najwyższą oszczędność, a G - największe zużycie energii. Wymogami w zakresie etykietowania ma być objętych 15 grup produktów, m.in. pralki i klimatyzatory.

Zgodnie z nowelą, przez najbliższe lata na rynku nie będzie jeszcze produktów klasy A. Niektóre rodzaje najbardziej oszczędnych urządzeń dostaną klasę B. Natomiast w grupach urządzeń, co do których przewiduje się jeszcze duży postęp w oszczędności, klasa energetyczna C będzie początkowo najwyższą dostępną klasą. Klasy efektywności energetycznej B i A pojawią się dopiero w przyszłości.

Projekt reguluje też obowiązki dostawców i dystrybutorów urządzeń, objętych rozporządzeniem, zawiera także przepisy umożliwiające kontrolę realizacji nowych zasad odnośnie etykietowania, w tym przeciwdziałanie wprowadzania do obrotu produktów nie spełniających warunków regulacji przez odpowiednie krajowe instytucje takie jak wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Podczas pierwszego czytania przyjętej nowelizacji, sejmowe komisje zaproponowały poprawki doprecyzowujące i redakcyjne, m.in. uproszczenie jej nazwy na ustawa o zmianie ustawy o etykietowaniu energetycznym produktów związanych z energią.

Etykiety energetyczne są zbiorem najważniejszych danych o urządzeniu i ułatwiają porównanie kilku produktów z tej samej grupy, np. lodówek, lamp czy telewizorów. Jak przypominał podczas drugiego czytania w sejmie wiceminister energii Tomasz Dąbrowski, nowelizacja "wprowadza rozwiązania, które przysłużą się konsumentom do tego, by podejmować racjonalne decyzje" dotyczące energooszczędnych i przyjaznych środowisku zakupów.

>>> Czytaj też: Jak daleko do przełomu? Rewolucja w bateriach może przynieść elektryczne auta dla każdego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj