Tym samym źródła w Trybunale Obrachunkowym, odpowiedniku Najwyższej Izby Kontroli, potwierdziły doniesienia dziennika "La Repubblica", który pierwszy poinformował o prowadzonym postępowaniu i podał statystykę podróży Salviniego.

Według przedstawionych danych od początku roku lider Ligi i minister spraw wewnętrznych uczestniczył w 211 wiecach i innych wydarzeniach w całych Włoszech w ramach kampanii przed wyborami europejskimi. Często w czasie tych podróży korzystał z samolotów policji, a także straży pożarnej. W ciągu czterech miesięcy - jak obliczył dziennik - Salvini spędził 17 pełnych dni pracy w ministerstwie.

Jak zaznacza dziennik, z formalnego punktu widzenia loty Salviniego są legalne, gdyż za każdym razem łączy on udział w spotkaniach wyborczych z uczestnictwem w wydarzeniach instytucjonalnych. Loty te - dodano - objęte są tajemnicą.

Jednak po materiałach opublikowanych przez rzymską gazetę Trybunał Obrachunkowy postanowił sprawdzić podróże Salviniego.

On sam mówi, że nie chce być ministrem siedzącym w gabinecie. "Nie ma żadnych nadużyć, żadnego naruszenia przepisów, żadnego lotu państwową maszyną na wiece, to są zawsze obowiązki instytucjonalne" - oświadczył wicepremier.