Od końca lutego ceny paliw gwałtownie wzrosły, co wywołało wzrost cen biletów i zmniejszenie marż w momencie, gdy popyt na paliwo rośnie. Jednocześnie planowanie awaryjne przechodzi z poziomu teoretycznego do operacyjnego. Niektórzy przewoźnicy ostrzegają przed możliwymi zakłóceniami już na początku lata, a organizacje branżowe otwarcie mówią o ryzyku ograniczenia liczby lotów, jeśli problemy z dostawami się utrzymają. Kilka linii lotniczych już podjęło działania polegające na ograniczeniu lotów krótkodystansowych w Europie.
Obawy: zmienność cen, dostępność paliwa
Obawy dotyczą nie tylko zmienności cen, ale także dostępności paliwa – poziomy zapasów w kluczowych europejskich hubach znajdują się pod presją, a opóźnienia w uzupełnianiu mogą prowadzić do odwołań lotów. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje rozwój zrównoważonych paliw lotniczych (SAF) jako element szerszych działań stabilizujących dostawy. Rozszerzanie produkcji regionalnej postrzegane jest nie tylko jako długoterminowa transformacja, ale również jako bufor przeciwko zewnętrznym wstrząsom.
Rozwój zrównoważonych paliw lotniczych (SAF)
Zwiększenie produkcji krajowych, zrównoważonych źródeł energii, takich jak biopaliwa, może wzmocnić europejską gospodarkę rolną, jednocześnie zwiększając bezpieczeństwo narodowe poprzez zmniejszenie zależności od zagranicznych źródeł energii.
Bardziej zróżnicowane źródła paliw mogłyby amortyzować nagłe zakłócenia globalnych łańcuchów dostaw, zmniejszać ekspozycję na geopolityczne „wąskie gardła” i zapewniać liniom lotniczym większą przewidywalność działania. Europejskie rolnictwo może – i powinno – stać się kluczowym dostawcą surowców do tej transformacji. Lepsza genetyka nasion, większa odporność roślin na stres i wyższa wydajność pozwalają rolnikom uczestniczyć w tym procesie bez nadmiernego obciążania gruntów. Co ważne, duża część potrzebnej infrastruktury już istnieje. Europa ma rozwinięte moce przetwórcze roślin oleistych, zaplecze magazynowe, logistykę oraz doświadczenie rafineryjne. Przekształcanie wysokiej jakości olejów roślinnych w paliwo lotnicze to sprawdzona technologia przemysłowa.
Jednym z częstych zarzutów wobec biopaliw rolniczych jest obawa o konkurencję z produkcją żywności. To zrozumiała, ale coraz mniej aktualna wątpliwość.
Surowiec do SAF
W całej Europie rolnicy już dziś stosują zaawansowane cykle hodowlane, które obejmują uprawy pośrednie, czyli rośliny wysiewane między głównymi cyklami produkcyjnymi. Wykorzystują one grunty, które w przeciwnym razie pozostawałyby niewykorzystane przez część roku, poprawiając jakość gleby, jej wilgotność i gospodarkę składnikami odżywczymi. Co istotne – nie konkurują przy tym z produkcją żywności. Dobrym przykładem jest słonecznik o krótkim okresie wegetacji. Dzięki nowoczesnym odmianom i wsparciu agrotechnicznemu może być uprawiany pomiędzy uprawami zbóż ozimych. Szybko dojrzewa, daje nasiona bogate w olej, które nadają się jako surowiec do SAF, a jednocześnie dobrze wpisuje się w istniejące systemy rolnicze.
Włączenie rolników w łańcuch dostaw paliwa lotniczego
Dzięki włączeniu rolników w łańcuch dostaw paliwa lotniczego Europa może zbudować ekosystem SAF, który będzie jednocześnie zgodny z celami klimatycznymi, opłacalny i odporny strategicznie.
Wymaga to jednak odpowiednich ram politycznych – takich, które uwzględniają uprawy pośrednie, wspierają innowacje i nie ograniczają definicji SAF do zbyt wąskich modeli. Potrzebna jest też zmiana podejścia: rolnictwo musi być postrzegane jako element polityki energetycznej, a nie tylko żywnościowej.
Jeśli zostaną podjęte właściwe decyzje, Europa może przekuć obecne napięcia na rynku paliw w impuls do stworzenia bardziej bezpiecznego, zróżnicowanego i lokalnie zakorzenionego systemu transportu lotniczego.
