Głównymi założeniami reform Macrona są trzy inicjatywy dotyczące modyfikacji systemu zasiłków dla bezrobotnych, emerytur oraz redukcji bardzo rozbudowanej administracji państwowej.

Przez ostatnie cztery dekady takich reform, których Francja bardzo potrzebuje, nie udało się wprowadzić poprzednikom Macrona. Francois Mitterrand, Jacques Chirac, Nicolas Sarkozy i Francois Hollande "nie mieli albo przekonania, albo politycznej zręczności, by je wprowadzić" - przypomina brytyjski dziennik.

Jeśli więc obecnemu prezydentowi uda się te zmiany przeforsować, "to jego dokonania będą znacznie bardziej imponujące niż osiągnięcia Niemiec i Włoch, dwóch pozostałych największych gospodarek liczącej 19 państw krajów strefy euro".

Reklama

Najłatwiejszą z tych reform będzie zapewne modyfikacja systemu ubezpieczeń dla bezrobotnych, która z jednej strony ukróci praktyki tych pracodawców, którzy zatrudniają pracowników na krótkie umowy, a z drugiej ograniczy wypłacanie sowitych zasiłków ludziom, którzy bardzo dobrze zarabiali - wyjaśnia "FT".

Wprowadzenie takich zmian pozwoli zaoszczędzić rządowi 3,4 mld euro do końca 2021 roku, a przede wszystkim i na dłuższą metę ożywi wzrost gospodarczy i uelastyczni rynek pracy.

Reforma emerytalna oraz zredukowanie zatrudnienia w administracji publicznej będą znacznie trudniejszym zadaniem dla Macrona, a wcześniejsze próby naprawienia tych systemów rozbijały się o protesty uliczne i strajki organizowane przez wpływowe centrale związkowe.

Prezydent chce jednak ujednolicić 42 różne systemy emerytalne, które oferują hojne wynagrodzenie i pozwalają stosunkowo wcześnie przechodzić na emeryturę. Na opór natrafiła już inicjatywy zredukowania zatrudnienia w sektorze publicznym i rząd musiał zrezygnować z planu likwidacji do 2022 roku 120 tys. miejsc pracy i przyjąć, że redukcje obejmą tylko 85 tys. osób. Wydatki sektora publicznego sięgnęły w ubiegłym roku 56,5 proc. PKB, podczas gdy średnia europejska wynosi 47 proc.

"Rząd musi forsować te plany, mimo ekonomicznych przeciwności" - zaleca "Financial Times" i przypomina, że dług publiczny Francji sięgnął już 100 proc. PKB.

Partia prezydencka w parlamencie ma silną większość, a Macron odzyskuje popularność w sondażach; to rzadka szansa na wprowadzenie radykalnych reform - konstatuje "FT".

Zaufanie Francuzów do prezydenta Macrona ostatnio zdecydowanie wzrosło i obecnie wynosi 41 proc. Coraz większym zaufaniem cieszy się również premier Edouard Philippe, którego popiera także 41 proc. Francuzów.

"Jeśli Macron odniesie sukces, zwycięży Francja i Europa" - konkluduje brytyjski dziennik.

>>> Czytaj też: Zdecydowany wzrost popularności prezydenta Macrona