Rosja podejmie kroki w związku z wyjściem USA z INF. "Możemy zwiększyć arsenał rakiet"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
5 sierpnia 2019, 12:43
Rosyjska armia
rosyjska armia na manewrach/ShutterStock
Rosja podejmie kroki w celu zagwarantowania własnego bezpieczeństwa w związku z wystąpieniem USA z traktatu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF) – oświadczył w poniedziałek wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow.

"W warunkach nowych zagrożeń stwarzanych przez USA oczywiście będziemy podejmować odpowiednie kroki w celu zagwarantowania sobie własnego " – oznajmił Riabkow na konferencji prasowej.

Zastrzegł przy tym, że nie będzie rozmieszczać rakiet naziemnych średniego i pośredniego zasięgu w Europie ani innych regionach, dopóki nie pojawi się tam amerykańska broń tej klasy. "Apelujemy do Waszyngtonu o wykazanie się odpowiedzialnością i, idąc za przykładem Rosji, rezygnację z rozmieszczania tworzonych przez Amerykanów systemów średniego i pośredniego zasięgu" – dodał.

Riabkow oznajmił, że Rosja nie widzi powodu, by rewidować swoją . Ostrzegł jednak, że w razie braku moratorium na rozmieszczanie broni średniego i pośredniego zasięgu jedynym sposobem zapewnienia sobie bezpieczeństwa w tej sferze może być zwiększenie przez Rosję własnego arsenału rakiet tej klasy.

Rosyjski wiceminister oświadczył jednocześnie, że Rosja jest nadal otwarta na konstruktywny dialog z USA na temat INF i innych kwestii dotyczących strategicznej stabilności na zasadzie wzajemnego szacunku i uwzględniania nawzajem swoich interesów.

Jak ocenił, to USA nie podjęły niezbędnych działań w celu usunięcia naruszeń swoich zobowiązań wynikających z układu INF. Według niego chodzi przede wszystkim o rozmieszczanie na lądzie wyrzutni rakietowych Mk-41, z których można wystrzeliwać pociski manewrujące, czego według niego zakazuje INF. Riabkow dodał też, że w związku z tym Rosja będzie uwzględniać w swym planowaniu wojskowym prawdopodobne pojawienie się tych wyrzutni w Japonii.

"Nie było też żadnych postępów w sprawie tak zwanych rakiet-celów wystrzeliwanych przez Amerykanów z ziemi w celu testowania swojej tarczy antyrakietowej, ale analogicznych pod względem cech do tych objętych INF. To samo dotyczy wykorzystywania przez Pentagon dronów, w pełni podpadających pod zawartą w układzie kategorię +pocisk manewrujący stacjonujący na lądzie+" – oznajmił Riabkow.

Dodał, że jeszcze większym ciosem dla systemu bezpieczeństwa międzynarodowego byłoby nieprzedłużenie układu START na następny okres po 5 lutego 2021 r. Dodał przy tym, że możliwe byłoby jego przedłużenie niekoniecznie na 5 lat, ale też na krótszy termin.

Riabkow przy tym oświadczył, że jeśli układ ten jednak wygaśnie, to nie będzie już między Rosją i USA żadnych porozumień w sferze pocisków jądrowych i wzrośnie ryzyko narastania konfrontacji w stosunkach międzynarodowych.

MSZ Rosji powiadomiło w piątek, że 2 sierpnia z inicjatywy strony amerykańskiej INF przestał obowiązywać. Tego dnia minął półroczny okres, który Stany Zjednoczone dały Rosji, by znów przestrzegała tego traktatu rozbrojeniowego. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo potwierdził, że Stany Zjednoczone z dniem 2 sierpnia oficjalnie wycofały się z układu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie.

>>> Czytaj też: Protesty w Moskwie to zagrożenie dla władzy. Opozycjoniści traktowani jak "podżegacze"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj